Lech Poznań zakończył sezon PKO BP Ekstraklasy na trzecim miejscu w tabeli. Zagwarantował je sobie zwycięstwem nad Jagiellonią Białystok.
Lech stanął na najniższym stopniu podium.
To, kto uplasuje się na najniższym stopniu podium, było jedną z niewielu niewiadomych przed ostatnią kolejką rozgrywek. Kolejorz przystąpił do niej z trzeciej pozycji, z punktem przewagi nad czwartą w stawce Pogonią Szczecin – drugą drużyną, która miała szansę na „pudło”.
Portowcy zrobili, co mogli, to jest pokonali Radomiak Radom. Pewnie, 4:0. Gole strzelili Kamil Grosicki (z rzutu karnego), Mateusz Łęgowski (po podaniu Grosickiego), Luka Zahović oraz Alexander Gorgon. Nie wystarczyło to jednak do wyprzedzenia Lecha.
Ten zrobił bowiem swoje, to jest wygrał z Jagiellonią. W pierwszej połowie bramkę zdobył Artur Sobiech. W drugiej trafił natomiast Lubomir Satka.
W taki sposób utrzymane zostało status quo sprzed startu 34. kolejki – Lech dotarł do mety sezonu na trzecim miejscu w tabeli, z punktem przewagi nad Pogonią.
Obie drużyny wystąpią w kwalifikacjach Ligi Konferencji Europy.
Jagiellonia Białystok jest liderem, Wisła Płock i Górnik Zabrze znajdują się na podium, a w strefie spadkowej Legia Warszawa, Widzew Łódź i Bruk-Bet Termalica Nieciecza. Zobacz, jak wygląda tabela Ekstraklasy po sobotnich spotkaniach.
SKRÓT MECZU: Jagiellonia Białystok 4:1 Motor Lublin
Do przerwy na tablicy wyników widniało 1:1, ale w drugiej połowie Jaga wrzuciła kolejne biegi i rozbiła Motor Lublin. Obejrzyj gole i najciekawsze akcje spotkania.
Legia Warszawa w dramatycznych okolicznościach uratowała punkt. Gdy wydawało się, że Arka dowiezie zwycięstwo do końca, w doliczonym czasie gry do siatki trafił Antonio Colak.