Konflikt na linii Mohamed Salah – Egipska Federacja Piłkarska trwa w najlepsze. Piłkarz przedstawił szefom związku listę swoich wymagań odnośnie dalszej obecności w reprezentacji narodowej, jednak spotkał się z dość stanowczą odmową.
Mohamed Salah nie może liczyć na spełnienie swoich warunków (fot. Reuters)
Spór pomiędzy zainteresowanymi stronami trwa od dłuższego czasu. Wszystko zaczęło się od tego, że federacja bez zgody Salaha wykorzystała jego wizerunek na rzecz współpracy z nowym sponsorem. Problem w tym, że była to firma konkurencyjna do tej, z którą aktualnie współpracuje gwiazdor Liverpool.
Zawodnik uznał, że szefowie związku traktują go niepoważnie, a oprócz tego za pośrednictwem swojego adwokata skierował do federacji stosowne pismo, w którym przedstawił długą listę żądań.
Jak wynika z informacji dziennika „The Sun”, Salah domaga się przyznania mu dwóch ochroniarzy podczas zgrupowań kadry, którzy nie tylko pomagaliby mu radzić sobie z tłumem kibiców, ale także strzegli jego hotelowego pokoju.
Egipcjanin zastrzegł również, że nie będzie uczestniczył w oficjalnych sponsorskich imprezach reprezentacji, a oprócz tego chciałby mieć możliwość bezpośredniego transportu z lotniska do hotelu.
Jak można było się spodziewać, włodarze federacji nie zostawili na piłkarzu Liverpoolu suchej nitki: „Żaden z naszych graczy nie będzie ważniejszy od innych. Każdego mamy zamiar traktować jednakowo” – napisano w specjalnym liście skierowanym do Salaha.
Gianni Infantino znalazł sojusznika. Niedawno był przez niego krytykowany
Prezydent Azjatyckiej Konfederacji Piłkarskiej (AFC), szejk Salman bin Ibrahim Al Khalifa, zamierza poprzeć Gianniego Infantino, aktualnego szefa FIFA, w jego staraniach o kolejną kadencję.
Polacy dołączają do sztabu Dynama Kijów. Kędziorek buduje swój zespół
Maciej Kędziorek coraz mocniej zaznacza swoją pozycję w Dynamie Kijów. Ukraiński klub poinformował, że do sztabu polskiego szkoleniowca dołączyli jego rodacy, Grzegorz Wojtkowiak oraz Daniel Wojtasz.
Półtora roku temu dorabiał na budowie, teraz gra w Lidze Mistrzów. „Sam czasem mam ochotę się uszczypnąć”
W okamgnieniu przeszedł drogę z niższych klas rozgrywkowych w Polsce do elitarnej Ligi Mistrzów. Oskar Kubiak to żywy dowód na to, że w futbolu w ciągu roku zmienić może się dosłownie wszystko.