West Bromwich Albion nie zwalnia tempa i wciąż zadziwia swoich kibiców i wszystkich obserwatorów Premier League. Tym razem, drużyna prowadzona przez Steve’a Clarke’a pokonała na wyjeździe Sunderland AFC 4:2 i zbliżyła się na dwa punkty do prowadzącego w tabeli Manchesteru City.
Sobotni mecz od początku układał się korzystnie dla gości. Wynik dopiero w 30. minucie otworzył Zoltan Gera, który popisał się świetnym strzałem z dystansu i posłał piłkę w okienko bramki Sunderlandu. Tuż przed przerwą fatalny błąd popełnił golkiper Czarnych Kotów Simon Mignolet, który w prostej sytuacji wypuścił z rąk piłkę i pozwolił Shane’owi Longowi na podwyższenie rezultatu.
Gospodarze obudzili się na kwadrans przed końcem, kiedy kontaktowego gola strzelił Craig Gardner. Cóż z tego, jeśli w 81. minucie sędzia dał się nabrać na wymuszenie Liama Ridgewella i podyktował na WBA rzut karny. Jego pewnym egzekutorem okazał się Romelu Lukaku.
Nie był to jednak koniec emocji w tym spotkaniu. Na 2:3 kilkadziesiąt sekund później trafił Stephane Sessegnon, ale już w doliczonym czasie gry gospodarzy pogrążył Marc-Antoine Fortune, który wykończył szybki kontratak West Browmich i ustalił ostatecznie wynik meczu.
Czerwone Diabły szukają następcy Casemiro. Trzech kandydatów w grze
Z uwagi na odejście 33-latka i niepewną przyszłość Manuela Ugarte, władze United rozglądają się za nowymi pomocnikami. Jednym z kandydatów jest Carlos Baleba z Brighton.