Trent Alexander-Arnold nie tak szybko w Realu Madryt. Liverpool stawia twarde warunki
Real Madryt potrzebuje wzmocnień na już. Trent Alexander-Arnold jest na szczycie listy życzeń, ale Liverpool nie zamierza odpuszczać i nie chce puścić piłkarza na KMŚ.
Real Madryt najprawdopodobniej zakończy sezon bez żadnego trofeum. „Królewscy” w fatalnym stylu odpadli z Ligi Mistrzów po porażce z Arsenalem, przegrali finał Copa del Rey z Barceloną, a na dwie kolejki przed końcem La Liga tracą kilka punktów do katalońskiego rywala.
Głównym problemem drużyny są kontuzje i braki kadrowe. Wielu piłkarzy Realu grało w tym sezonie nie na swoich nominalnych pozycjach, co odbiło się na wynikach. Jednym z rozwiązań ma być transfer Trenta Alexander-Arnolda. Gwiazda Liverpoolu miałaby wzmocnić kontuzjogenną defensywę madrytczyków.
Real chce sprowadzić Anglika jeszcze przed Klubowymi Mistrzostwami Świata i gotów jest zapłacić klauzulę wcześniejszego wykupu w wysokości 850 000 funtów. Liverpool nie zgadza się na taki ruch. „The Reds” twardo negocjują, a termin ewentualnego transferu pozostaje niepewny.
Odliczanie ostatnich dni Casmiero w Manchesterze United. Od zera do bohatera
Kiedy ogłosił, że po zakończeniu sezonu opuści klub, kibice zaczęli śpiewnie nakłaniać go do zmienienia decyzji i zostaną jeszcze przez rok. Trudno o dobitniejszy dowód ważności zawodnika dla drużyny.