Trener Rakowa nie rozpacza z braku mistrzostwa. „To pokazuje naszą drogę”
Raków Częstochowa w ostatniej kolejce PKO BP Ekstraklasy pokonał Widzew Łódź 2:1. Wygrana nie wystarczyła do zdobycia mistrzostwa Polski, ale Marek Papszun i tak był zadowolony z sezonu w wykonaniu jego podopiecznych.
Marek Papszun podkreślił przede wszystkim, jak ciężkie rozgrywki są za jego zespołem. – To był wymagający sezon dla nas. Po tendencji wzrostowej w ostatnich latach, przyszedł gorszy sezon i najważniejsze było, aby szybko się pozbierać i walczyć, żeby z tej czołówki nie wypaść – przyznał na wstępie.
Przypomniał również nastroje, jakie zastał w Częstochowie po powrocie po rocznej nieobecności. – Celem przed sezonem było, aby wrócić do europejskich pucharów. Dzisiaj jest jednak lekki niedosyt, bo nie udało się zdobyć mistrzostwa Polski. To pokazuje też jaką konsekwentną i systematyczną pracę wykonaliśmy – dodał.
Papszun zwrócił również uwagę na proges, jaki zanotował jego zespół. – Mieliśmy średnią punktu powyżej dwóch punktów na mecz i tylko pięcioma porażkami w 34 spotkaniach. To wspaniały wynik, który nie dał jednak mistrzostwa, ale ja jestem zadowolony z pracy mojej drużyny – zakończył z satysfakcją.
Michał Żewłakow uchylił na antenie „Kanału Sportowego” rąbka tajemnicy, zdradzając, że w przeszłości istniał temat pracy Marka Papszuna w Olympiakosie Pireus.
Piłkarz Pogoni powinien zostać powołany do kadry? Haditaghi nie ma wątpliwości
Piłkarskie przestępstwo – takim określeniem właściciel Pogoni określił możliwy brak powołania Patryka Dziczka na zbliżające się zgrupowanie reprezentacji Polski.
Kontrowersja z meczu Raków – Zagłębie wyjaśniona. Kolegium Sędziów PZPN wydało komunikat
Nie milkną echa wtorkowego, zaległego spotkania 3. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy pomiędzy Rakowem Częstochowa a Zagłębiem Lubin. Kolegium Sędziów PZPN wydało komunikat, w którym odniosło się do jednej z kontrowersyjnych decyzji sędziego Daniela Stefańskiego.