Porażki z Lechią Gdańsk (1:3) oraz z Piastem Gliwice (0:1) sprawiły, że Lech Poznań traci już siedem punktów do lidera, Wisły Płock. Przy ul. Bułgarskiej słychać coraz większe niezadowolenie z pracy Nielsa Frederiksena. Duński szkoleniowiec prosi jednak kibiców o cierpliwość i spokój.
– Nie takiego startu oczekiwaliśmy. Nie pamiętam dokładnie, ale wydaje mi się, że za mojej kadencji dopiero drugi raz nam się zdarzyło przegrać dwa spotkania z rzędu. Myślę, żejest zbyt wcześnie mówić o tym, że nie mamy szans na walkę o mistrzostwo. Oczywiście, musimy jednak zacząć wygrywać, ale ten dystans nie jest aż tak duży, by nie móc go odrobić. Nie jesteśmy usatysfakcjonowani naszą pozycją w tabeli. Natomiast nie poddajemy się i będziemy walczyć do samego końca – stwierdził przed starciem 20. kolejki PKO BP Ekstraklasy z Górnikiem Zabrze.
Podkreślił również, że mimo słabych wyników, z gry swojego zespołu jest zadowolony: – Jestem w miarę spokojny, jak spoglądam na nasze statystyki, przede wszystkim z ostatniego meczu, bo był on lepszy niż ten z Lechią. To nie jest możliwe grać ileś meczów, w których kreujesz mnóstwo sytuacji i nie strzelasz bramek. Tym bardziej, że mamy wielu jakościowych zawodników w składzie. Jak oglądam nasze mecze, to staram się rysować linię pomiędzy tym, jak gramy a osiągniętym wynikiem. Jeśli będziemy podnosić naszą grę na wyższy poziom, to wyniki też się w końcu zmienią.
Dodał także: – Nie chcemy zmieniać naszej strategii. Lubimy budować nasze akcję od tyłu, jednak musimy zachowywać się mądrze. Mamy środek zimy i czasami stan boiska nie pozwala na taką grę. Może też nam brakować pewności siebie, gdy przeciwnik podchodzi do nas bardzo wysoko. Dlatego warto spróbować grać prościej, dłuższą piłkę, bo to się nawet czasami opłaca. Może nie przełożyło się to na gole, ale na pewno na liczbę sytuacji.
3 komentarzy
najstarszy
najnowszyoceniany
Wbudowane opinie
Zobacz wszystkie komentarze
Spitygniew
6 lutego, 2026 10:04
Należy zadać sobie pytanie, czy trener i prezes widzą możliwość dalszej współpracy w sezonie 2026/27 i w jakich okolicznościach miałoby to nastąpić. Taka niepewność ,,jutra” jest prawdopodobnie główną przyczyną tego, jak zespół wygląda na boisku.
Wielka rewolucja w Ekstraklasie coraz bliżej. Pojawiły się kolejne szczegóły zmian
Nadchodzący sezon PKO BP Ekstraklasa będzie nie lada rewolucją w kontekście systemu VAR i nowinek sędziowskich. Lada moment do użytku zostanie oddane centrum VAR.
Należy zadać sobie pytanie, czy trener i prezes widzą możliwość dalszej współpracy w sezonie 2026/27 i w jakich okolicznościach miałoby to nastąpić. Taka niepewność ,,jutra” jest prawdopodobnie główną przyczyną tego, jak zespół wygląda na boisku.
Trener Siemieniec do Lecha i zacznie się gra …
Trener Siemieniec gdy Imaz wpada w dołek niczym się nie różni od swojego kolegi Szulczka, który był również przymierzany do Lecha za kadencji Broma.