W niedzielne popołudnie w zdecydowanie najciekawiej zapowiadającym się meczu 4. kolejki II ligi zachodniej Jarota Jarocin na własnym boisku zmierzy się z GKS-em Tychy. Piotr Mandrysz, szkoleniowiec tyszan jest umiarkowanym optymistą przed tym meczem.
Jarota na obecnie na swoim koncie siedem punktów, o jedno oczko więcej niż GKS. Mandrysz zdaje sobie sprawę z tego, że ogranie rywala, który nie poniósł jeszcze porażki w obecnym sezonie nie będzie należało do łatwych zadań. – Na pewno trzeba podchodzić do tego przeciwnika z dużym szacunkiem, w tym sezonie nie przegrał jeszcze spotkania, zgromadził od nas punkt więcej. To z pewnością pokazuje, że nie będzie łatwym rywalem, szczególnie na własnym terenie – powiedział.
– Być może będzie tak, że zadecyduje dyspozycja dnia, ale my ze swojej strony zrobimy wszystko, żeby wywieźć z Jarocina trzy punkty – zapowiada opiekun tyszan, Piotr Mandrysz – dodał opiekun GKS-u.
Prezes Lechii bez ogródek o stadionie. „Będziemy jak Don Kichot walczący z wiatrakami”
Lechia Zielona Góra po awansie do II ligi chce się w niej przede wszystkim ustabilizować, ale klub już teraz musi mierzyć się z problemem, który może zahamować jego dalszy rozwój. Chodzi o stadion.
Michał Probierz pozostaje bez pracy po tym, jak w czerwcu 2025 roku w burzliwych okolicznościach odszedł z reprezentacji Polski. Jak się okazuje, doświadczony szkoleniowiec mógł teraz objąć klub z trzeciego poziomu rozgrywkowego w Polsce.