Trener Drużyny Roku Marcin Dorna: Nasze oceny muszą być wyważone
Prowadzona przez Marcina Dornę reprezentacja Polski do lat 17 w 2012 roku wywalczyła trzecie miejsce na mistrzostwach Europy w swojej kategorii wiekowej. Sukces ten docenił tygodnik „Piłka Nożna”, który przyznał młodym Polakom tytuł Drużyny Roku. Na gali PN statuetkę w imieniu drużyny odebrał trener zespołu, który niedawno został mianowany na opiekuna kadry U-21.
– Cieszę się z wyróżnienia drużyny U-17, a sukces ten traktuję jako generalne docenienie pracy z młodzieżą w naszym kraju. Trudno mówić o dedykacji tej nagrody, ale to zasługa wszystkich ludzi, którzy codziennie w pocie czoła pracują z młodzieżowymi zespołami – powiedział Marcin Dorna na gali tygodnika „Piłka Nożna”.
– Według raportu PN: „Jesień objawień w ekstraklasie”, który przygotowałem, w pierwszej połowie sezonu na ligowych boiskach wystąpiło 70 polskich piłkarzy urodzonych w 1991 roku i później. Czy gdy dodamy do tego sukces kadry U-17 będziemy mogli rozmawiać o przełomowym roku dla młodych piłkarzy w naszym kraju?
– Trudno mi ocenić czy był to akurat ten rok, ale na pewno dostrzegam tendencję, która w ostatnim czasie zbliża większą liczbę młodych zawodników do profesjonalnego poziomu. Wynika to z kilku faktów. Po pierwsze z lepszego przygotowania zawodników, co jest skutkiem efektywniejszej pracy trenerów. Po drugie warunki ekonomiczne. Od razu jednak podkreślam, że gdyby o tym, że daje się szanse młodzieży decydowały tylko problemy finansowe klubu, a piłkarze ci nie broniliby się dobrymi występami, to prędzej czy później na pewno by już po nich nie sięgano. Nie bez znaczenia była także zmiana przepisów mówiąca o koniecznej obecności młodzieżowców. W kadrach wszystkich drużyn z ekstraklasy i I ligi naliczyłem łącznie ponad 100 zawodników młodzieżowych. Niektórych być może nie byłoby w kadrach zespołu, gdyby nie wymagały tego przepisy. Na młodzież stawia się coraz częściej i mam nadzieje, że ta tendencja się utrzyma.
– Czy Młoda Ekstraklasa się do tego przyczyniła?
– Młoda Ekstraklasa to projekt, który trudno jednoznacznie ocenić. ME na pewno przyczyniła się do rozwoju młodych piłkarzy, pewnie potrzebuje też modyfikacji.
– Centralna Liga Juniorów ma być jednak lepsza i w znacznym stopniu ma przyczynić się do rozwoju futbolu. Na czym będzie polegać jej fenomen?
– Jestem przekonany, że Centralna Ligi Juniorów na pewno podniesie jakość młodych piłkarzy, ponieważ zwiększy poziom współzawodnictwa. Jest takie porównanie, że nie da się przygotować do matury pisząc co tydzień sprawdziany na poziomie szkoły podstawowej. Przekładając to na piłkę nożną – zawodnicy marzący o grze na profesjonalnym poziomie nie mogą co weekend grać z zespołami, z którymi wygrywają po 10:0, bo takie mecze nie rozwijają. Centralna Liga Juniorów ułatwi ponadto proces obserwacji najzdolniejszych zawodników. Zawodnicy będą mieli okazję współzawodniczyć na wysokim poziomie, będą grać z najlepszymi w Polsce. Taka rywalizacja jest warunkiem postępu.
– Do niedawna zainteresowanie piłką młodzieżową w Polsce było znikome. Obecnie, po pana sukcesie z kadrą u-17 oraz po tym jak objął pan kadrę u-21, sytuacja uległa skrajnej poprawie. Problem w tym, że wokół pana oraz pańskich piłkarzy oprócz zainteresowania zaczęła narastać presja. Nie obawia się pan, że powoli stajemy się świadkami „dmuchania balonika” podobnie jak to miało miejsce przed Euro 2012?
– Samo zainteresowanie wokół młodych piłkarzy na pewno jest zjawiskiem pozytywnym, a dobra aura wokół zespołu jest czymś co może pchnąć go do przodu. Nie możemy zapomnieć o tym, że nasze oczekiwania i oceny muszą być wyważone. Jesteśmy 32 federacją w rankingu europejskim, co sprawia, że do turnieju eliminacyjnego U-21 byliśmy losowani z czwartego koszyka. Są pewne przesłanki, które mówią o tym, że nie możemy popadać ze skrajności w skrajność. Zrobimy wszystko, aby się w tych eliminacjach jak najlepiej zaprezentować. Piłkarze, członkowie sztabu szkoleniowego, ludzie w PZPN tworzą team, który w dniu rozpoczęcia eliminacji będzie mógł powiedzieć, że zrobił wszystko, aby się do nich jak najlepiej przygotować. Niestety nie ma recepty na sukces w sporcie, tym bardziej młodzieżowym.
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.