Nie był to zbyt intensywny tydzień, jeśli chodzi o transfery w polskiej Ekstraklasie. Ponownie działacze Legii Warszawa byli autorami najciekawszej transakcji.
Od jakiegoś czasu mówiono o tym, że do Legii trafi Ismael Blanco. Sprowadzenie tego piłkarza stało się faktem w tym tygodniu. Z pewnością Argentyńczyk jest jednym z bardziej znanych zawodników, jacy kiedykolwiek grali w lidze polskiej. Jego transfer należy ocenić na zdecydowany plus. W końcu to były dwukrotny król strzelców w lidze greckiej w barwach AEK-u Ateny.
– Dostałem propozycję z Legii. Rozmawiałem z wieloma kolegami, także z Rogerem Guerreiro, który powiedział mi, że Legia to wielki i bardzo ważny w Polsce klub. Wspólnie z rodziną podjęliśmy decyzję o przyjeździe tutaj – powiedział nowy nabytek stołecznego klubu.
Ismael Blanco podpisał kontrakt na pół roku. W umowie jest zapis, który pozwala przedłużyć kontrakt o kolejny sezon. – Nie stać nas na transfery gotówkowe, ale dysponujemy rozsądnymi środkami na pensje. Korzystając z tego narzędzia sięgnęliśmy po piłkarzy dużego formatu – uzasadnił transfer Blanco dyrektor Legii, Leszek Miklas.
Niestety poza tym transferem w lidze polskiej nie działo się zbyt wiele. Bartłomiej Grzelak rozstał się z Jagiellonią Białystok, natomiast Antoni Łukasiewicz podpisał kontrakt z Łódzkim Klubem Sportowym. Dużo zamieszania było również wokół Patryka Małeckiego. Piłkarz Wisły Kraków ponownie zaskoczył wszystkich swoim dziwnym zachowaniem i pojawiło się wiele informacji na temat jego przyszłości. Młody zawodnik łączony jest między innymi z Lechią Gdańsk.
Patrik Hellebrand to czołowa postać nie tylko Górnika Zabrze, ale również Ekstraklasy. Czeski piłkarz stał się kąskiem dla europejskich klubów i według mediów, Górnik otrzymał ofertę za piłkarza.
Kto będzie mistrzem Polski? Tak wyglądają procentowe szanse. Pewny faworyt!
Lech Poznań albo Jagiellonia Białystok. Któryś z tych dwóch klubów zgarnie koronę za sezon 2025-26. Według wyliczeń, zdecydowanie większe szanse ma Kolejorz.