– Nasza gra nie była za dobra. Nie mieliśmy argumentów, żeby myśleć o pozytywnym rezultacie – przyznał Łukasz Trałka po przegranej Polonii 0:1 w derbach Warszawy na stadionie Legii.
Holenderski szkoleniowiec Theo Bos wymyślił polonistom taktykę, w której mieli ograniczać rywalom swobodę i czekać na ich błędy. Niespecjalnie to wypaliło. Legia dominowała. Co prawda bramkę Polonia straciła pechowo po tym jak kopnięta przez Michala Hubnika trafiła w Macieja Sadloka i właściwie był to gol samobójczy. Nie zmienia to jednak faktu, że tego dnia lepsi byli gospodarze.
– Co by trener nie myślał, to my wychodzimy na boisko i gramy. To od nas zależy jak gra będzie wyglądała. Zagraliśmy niezbyt dobre spotkanie. Na zbyt dużo pozwoliliśmy Legii. Nie wiem, kto strzelił. Czy była to samobójcza bramka, czy Legia strzeliła. W ofensywie nie stworzyliśmy zbyt wielu sytuacji. W doliczonym czasie gry trochę zabrakło nam szczęścia, ale tak naprawdę na wygraną nie zasłużyliśmy my tylko Legia – powiedział pomocnik Polonii.
Jagiellonia Białystok, bez względu na wyniki innych drużyn, może się umocnić na pozycji lidera PKO BP Ekstraklasy. Warunkiem jest zwycięstwo z Cracovią.
Były gracz Legii wytyka błędy w meczu z GKS-em. „Nic nie mogli zrobić”
Legia Warszawa tylko zremisowała z GKS Katowice 1:1, do 12 przedłużając serię meczów bez zwycięstwa. Podział punktów przy ul. Nowej Bukowej nie zdziwił byłego gracza "Wojskowych", Tomasza Sokołowskiego.
Konstantinos Sotiriou doznał groźnie wyglądającej kontuzji podczas spotkania między Radomiakiem a Koroną Kielce. O szczegółach na pomeczowej konferencji prasowej opowiedział trener Jacek Zieliński.
Marek Papszun prowadził Legię Warszawa w trzech meczach, ale żadnego Wojskowi nie potrafili wygrać. Doświadczony szkoleniowiec zastanawia się nad tym stanem rzeczy.