– W Chorzowie gra się ciężko, ale wygraliśmy tam po raz drugi z rzędu – mówił po meczu z Ruchem kapitan Polonii Warszawa, Łukasz Trałka. Komplementował też Michała Gliwę za interwencje w sytuacji sam na sam z Arkadiuszem Piechem.
– Przed poniedziałkowym spotkaniem najważniejsze były trzy punkty, a nie to, jak je zdobędziemy. Na wyjazdach do tej pory nie wygraliśmy i w końcu się przełamaliśmy – cieszył się Trałka.
– Jadąc na mecz wiedzieliśmy, że napastnicy Ruchu, Maciej Jankowski i Piech, są bardzo groźni i ciężko ich upilnować. Duży błąd popełniliśmy przy sytuacji sam na sam Piecha. Duże słowa uznania należą się Michałowi Gliwie, który uratował nas w tej sytuacji – zauważył piłkarz „Czarnych Koszul”.
– Chwilę później strzeliliśmy bramkę. Zawsze, gdy wygrywa się na wyjeździe, nie przeprowadza się szaleńczych ataków, aby nie stracić gola. Wszyscy mieliśmy w głowach to, że w końcu wygrywamy. Chcieliśmy dowieźć ten wynik do końca. Zresztą Ruch od momentu straty gola nie stworzył sobie klarownych sytuacji – podsumował Łukasz Trałka.
Oferta dla gwiazdy Radomiaka. W Radomiu kręcą nosem
Znakomita jesień w wykonaniu Capity sprawiła, że Angolczykiem interesuje się wiele zagranicznych klubów. Najnowsza oferta, która wpłynęła do Radomia, nie przekonała jednak działaczy Radomiaka.
Raków pozbył się niewypału. Czeka go długie wypożyczenie
Ibrahima Seck prawdopodobnie nie zagra już w tym roku w Rakowie Częstochowa. Senegalski pomocnik został wypożyczony do ligi litewskiej do końca listopada.
Beniaminek straci lidera? Jutro wszystko się rozstrzygnie
Przed Arką Gdynia wiosną ciężka walka o utrzymanie w PKO BP Ekstraklasy. Tymczasem żółto-niebiescy być może przystąpią do rundy rewanżowej bez swojego lidera, Sebastiana Kerka.