W dzisiejszym spotkaniu ligi francuskiej AS Monaco podejmowało Lille OSC. Przed meczem wszyscy nastawiali się na ciekawe i wyrównane widowisko.
Piłkarze Lille OSC w tym sezonie spisują się całkiem dobrze. Przed dzisiejszym meczem zespół ten zajmował trzecie miejsce. Jednak AS Monaco, które było co prawda dopiero dziewiąte, traciło do swojego dzisiejszego rywala zaledwie sześć punktów.
W pierwszym składzie gospodarzy znalazł się oczywiście Kamil Glik.
Dzisiejsze starcie jednak nie zaczęło się najlepiej dla AS Monaco. Gospodarze dosyć szybko stracili bramkę, bo już w 13. minucie. Victor Osimhen otrzymał dobre prostopadłe podanie od jednego ze swoich kolegów i pokonał bramkarza miejscowych w sytuacji sam na sam. Zawodnik Lille OSC wyprzedził Glika.
Jeszcze w pierwszej połowie AS Monaco zdołało odpowiedzieć, a nawet wyjść na prowadzenie. Najpierw do wyrównania doprowadził Gelson Martins, a następnie bramkę na 2:1 zdobył Keita Balde. Przy wyniku 2:1 dla miejscowych piłkarze obydwu drużyn schodzili na przerwę.
W drugiej odsłonie meczu kapitalne zawody rozgrywał Wissam Ben Yedder, który w przeciągu 20 pierwszych minut dwukrotnie wpisał się na listę strzelców.
To między innymi dzięki jego dobrej grze AS Monaco wygrało ten mecz aż 5:1. Ostatniego gola dla miejscowych strzelił Glik, który tym samym przypieczętował swój całkiem niezły występ.
Co za występ Żukowskiego! Polak liderem klasyfikacji strzelców
Fenomenalny sezon notuje były gracz Śląska Wrocław. Napastnik Magdeburga w dwie minuty zaliczył dublet, który walnie przyczynił się do pokonania Bochum aż 4:1.
Niemiecki napastnik na celowniku klubów z Bundesligi i Premier League
Nicolo Tresoldi pokazuje się z dobrej strony na belgijskich boiskach. Obiecujące występy młodzieżowego reprezentanta Niemiec nie umknęły uwadze klubów z najmocniejszych lig na Starym Kontynencie.
Włodarze Porto podjęli decyzję ws. Kiwiora. Nie mieli wątpliwości
Latem ubiegłego roku Jakub Kiwior zamienił Arsenal na FC Porto na zasadzie wypożyczenia. „Smoki” zapewniły sobie opcję wykupu środkowego obrońcy i planują z niej skorzystać.
Feio powalczy o utrzymanie? Nowy klub ma go na radarze
Goncalo Feio wróci na ławkę trenerską, a przynajmniej za to się zanosi. 36-latek ma trafić do swojej ojczyzny i pomóc w walce o utrzymanie jednej z portugalskich drużyn.