Podopieczni Slavena Bilicia w bardzo słabym stylu przegrali przed własną publicznością z reprezentacją Szwecji. Skandynawowie przewyższali swoich rywali w każdym aspekcie piłkarskiego rzemiosła.
Stadion w Zagrzebiu świecił pustkami, mimo że Szwedzi byli bardzo atrakcyjnym rywalem dla reprezentacji Chorwacji. Bez wsparcia publiczności gospodarze grali niemrawo, co już w 13. minucie wykorzystali ich rywale. Z rzutu karnego Stipe Pletikosie żadnych szans nie dał Zlatan Ibrahimovic. Gwiazdor Milanu od początku grał bardzo dobrze, a po półgodzinie był bliski podwyższenia wyniku po strzale z rzutu wolnego, jednak tym razem bramkarz gospodarzy uchronił swój zespół przed stratą gola. Mimo słabej postawy Chorwaci na przerwę schodzili z remisem 1:1. Jonas Olson nie zrozumiał się ze swoim golkiperem i po niegroźnej sytuacji głową skierował piłkę do własnej bramki.
Chwilę po wznowieniu gry po raz kolejny dał o sobie znać Ibrahimovic, który zapoczątkował bramkową akcję. Tym razem gola dla Szwedów zdobył wprowadzony w drugiej połowie Sebastian Larsson. Pomocnik Sunderlandu trafił jeszcze w 69. minucie, ustalając tym samym wynik spotkania.
Tuchel zaskoczył powołaniami. Po raz kolejny brakuje gwiazdora
Thomas Tuchel ogłosił powołania na Ligę Narodów. W reprezentacji Anglii po raz kolejny zabraknie gwiazdora Manchesteru City. Kogo zobaczymy w kadrze Anglików?
Reprezentacja Polski straci potencjalnego reprezentanta? Otrzymał powołanie
Julian Zakrzewski Hall był piłkarzem przymierzanym do reprezentacji Polski ze względu na swoje korzenie. Coraz bardziej prawdopodobne staje się to, że nie będzie mu dane zagrać w biało-czerwonych barwach.