Wynikiem 2:0 zakończył się sparing Legii Warszawa z Żalgirisem Wilno. Obydwie bramki padły w pierwszej połowie, a ich zdobywcami byli Miro Radović oraz Danijel Ljuboja.
W pierwszej połowie to legioniści byli dominującą siłą na stadionie przy ul. Łazienkowskiej. Spotkanie rozpoczęło się od serii błyskotliwych akcji skrzydłami, w których zawiodło jednak wykończenie – ani Kucharczyk, ani Rybus nie zdołali bowiem umieścić piłki w siatce po dogodnych dośrodkowaniach Miroslava Radovicia.
Sytuacja zmieniła się w 24. minucie. Borysiuk posłał cudowną prostopadłą piłkę do Kucharczyka, który odegrał do Radovicia. Aktywny dziś „Rado” skierował futbolówkę do siatki Żalgirisu Wilno i było 1:0 dla Legii.
Druga bramka padła po bardzo podobnej akcji. Tym razem jednak adresatem długiego podania był sam Radović, który następnie wyłożył piłkę Danijelowi Ljuboji. Nowy napastnik naszego zespołu bez najmniejszego problemu skierował piłkę do pustej siatki.
Litwini atakowali kilkukrotnie, jednak żaden z ich strzałów nie zagroził bramce Wojtka Skaby.
Choć zawodnicy obydwu zespołów starali się pokonać bramkarzy drużyny przeciwnej, to po przerwie nie doszło do zmiany wyniku.
Oskar Pietuszewski poza kadrą Porto. Powrót jednak coraz bliżej!
Oskar Pietuszewski wciąż czeka na pierwszy występ w tym sezonie, ale jego powrót do gry jest coraz bliżej. 18-latek od kilku tygodni zmaga się z urazem mięśniowym, którego nabawił się jeszcze podczas przygotowań do rozgrywek.
Edward Iordanescu kompletnie nie poradził sobie w Legii Warszawa. Rumuński szkoleniowiec stracił pracę w klubie z Łazienkowskiej zaledwie po kilku miesiącach. Od tego czasu pozostaje bezrobotny. Niewykluczone, że w najbliższym czasie przejmie jednak kolejny klub, ponieważ zainteresowanie jego usługami przejawiać ma Dynamo Kijów.
Rekord frekwencji. Tylu kibiców przyszło na mecz Chicago Fire
W nocy ze środy na czwartek Chicago Fire Roberta Lewandowskiego podzieliło się punktami z Interem Miami. Spotkanie, które reklamowane było jako starcie kapitana reprezentacji Polski z Leo Messim, przyciągnęło na Soldier Field ponad 63 tysiące widzów.