Reprezentacja Niemiec, mimo że przegrywała do przerwy 1:3, podkręciła tempo w drugiej odsłonie i doprowadziła do remisu 3:3. Nasi zachodni sąsiedzi uniknęli porażki za sprawą goli dwóch rezerwowych.
Blisko 70 tysięcy widzów oglądało to świetne widowisko i choć było to tylko spotkanie towarzyskie, oba zespoły zaciekle walczyły o zwycięstwo. Bliżej celu byli Ukraińcy.
Prowadzenie dla współgospodarzy przyszłorocznego Euro zdobył Andrij Jarmolenko, który wykorzystał podanie Artema Milewskiego. Dziesięć minut później wynik podwyższył Jewgeni Konoplianka, a asystentem ponownie był Milewski. Przed przerwą padły jeszcze dwa gole. Najpierw kontaktową bramkę zdobył pomocnik Bayernu Monachium Toni Kroos, a w doliczonym czasie gry trafił wprowadzony jeszcze w pierwszej połowie Sergiej Nazarenko.
W drugiej połowie strzelali już tylko Niemcy. Do wyrównania doprowadzili Simon Rolfes i Thomas Muller, których Joachim Loew desygnował na boisko dopiero po przerwie.
Gianni Infantino znalazł sojusznika. Niedawno był przez niego krytykowany
Prezydent Azjatyckiej Konfederacji Piłkarskiej (AFC), szejk Salman bin Ibrahim Al Khalifa, zamierza poprzeć Gianniego Infantino, aktualnego szefa FIFA, w jego staraniach o kolejną kadencję.