Na tydzień przed startem nowego sezonu
Ligue 1 czas sprawdzić w jakiej kondycji są uczestnicy ligi francuskiej. Przez
pięć dni przedstawimy Wam dwadzieścia zespołów, które od
najbliższego weekendu rozpoczną walkę o mistrzowski tytuł.
Paris
Saint-Germain
Mistrzostwo
kraju i ¼ finał Ligi Mistrzów – poprzedni sezon PSG nie zapowiadał tak
głębokich zmian w czasie letniej przerwy. W przeciągu kilku tygodni z klubu
odeszły dwie niezwykle istotne osoby w klubowej organizacji, czyli trener Carlo Ancelotti oraz dyrektor sportowy
Leonardo. Choć nie był faworytem, paryski zespół objął były selekcjoner reprezentacji
Francji Laurent Blanc i to właśnie
on poprowadzi PSG w kolejnych rozgrywkach. Zmiany na kierowniczych stanowiskach
opóźniły nieco letnią kampanię transferową, która na dobre ruszyła dopiero w
lipcu. Za nieco ponad 110 mln euro, od tego sezonu barwy klubu ze stolicy
Francji reprezentować będą Edinson
Cavani, Lucas Digne oraz Marquinhos. Działaczom Paris Saint-Germain
udało się także latem zatrzymać kluczowych zawodników ze Zlatanem Ibrahimovicem i Thiago
SIlvą na czele. Z klubem pożegnał się Kévin
Gameiro, David Beckham, Siaka Tiené oraz Sylvain Armand, którzy w jedenastce z ubiegłego sezonu nie pełnili
kluczowych ról. Wydaje się więc, iż trener Blanc dysponuje jeszcze mocniejszym
zespołem niż jego włoski poprzednik. Przed nim jednak trudne wyzwanie, aby z
tylu gwiazd stworzyć zespół na miarę tytułu i zwycięstwa w Champions League. Katarczycy
być może lubią wydawać pieniądze, ale jeszcze bardziej lubią gdy za pośrednictwem
sukcesów jest o nich głośno. Szczególnie wybuchowy zapowiada się duet
Ibrahimović – Cavani. Jeśli Blanc zdoła zapanować nad charakterami obu
zawodników, to bardzo trudno wyobrazić sobie inny scenariusz niż triumf PSG w
ligowych rozgrywkach.
Przyszli:Edinson Cavani
(Napoli), Lucas Digne (Lille), Marquinhos (AS Roma)
Obok AS
Monaco, Marsylczycy są najgroźniejszym rywalem PSG w walce o tytuł. Optymistycznie
nastrajają letnie transfery w wykonaniu Marsylii, które w większości zostały
przeprowadzone w cieniu wielkich transakcji bogatszych rywali. Trener Elie Baup ściągnął na Stade Vélodrome Dimitri Payeta z Lille za nieco ponad
8,5 mln euro. Niemal tyle samo kosztował najlepszy zawodnik minionego sezonu
Ligue 2 Giannelli Imbula, z kolei 4
mln zapłacono za 18-letniego Benjamina
Mendy. Elie Baup dysponuje zatem mocniejszym zespołem niż w poprzednim
sezonie, bowiem z kluczowych piłkarzy odszedł tylko Joey Barton – marsylczycy nie zdecydowali się wykupić anglika z
QPR. Nie do końca pewna jest przyszłość starszego z braci Ayew, jednak trudno
wyobrazić sobie żeby André miał opuścić Marsylię w tym oknie transferowym. Prezes
Labrune już niejednokrotnie odprawiał z kwitkiem potencjalnych nabywców,
twierdząc że przedstawione oferty nie są wystarczająco korzystne. Jeżeli do
końca sierpnia marsylczycy utrzymają obecną grupę zawodników, to w kolejnym
sezonie miejsce na podium będzie planem minimum…
Przyszli:Giannelli Imbula
(Guingamp), Dimitri Payet (Lille), Benjamin Mendy (Le Havre)
Dejan Lovren, Anthony
Martial, Anthony Reveillère, Michel Bastos, Lisandro Lopez i Fabian Mozon – ta szóstka pożegnała się
latem z zespołem siedmiokrotnych mistrzów Francji, a niebawem mogą do nich
dołączyć kolejni piłkarze. Na wylocie znajduje się też m.in. Bafetimbi Gomis, który do tej pory nie
kwapił się do opuszczenia zespołu ze Stade Gerland. Jak dotychczas prezes Aulas
sprzedał piłkarzy za łączną sumę 18 mln euro, a na zakupy wydał raptem milion
euro. Letnie mercato w wykonaniu Lyonu symbolizuję politykę zaciskania pasa i
ekonomicznej niepewności, która towarzyszy obecnie klubowi. Brak bezpośredniego
awansu do fazy grupowej Ligi Mistrzów sprawia, że wielomilionowe transfery są dla
Lyonu tylko wspomnieniem z przeszłości. Klubowe szeregi wzmocnili latem tylko
kupiony z Valenciennes Gael Danic
oraz wypożyczony Miguel Lopes. Remi
Garde może jednak nadal liczyć na takich zawodników jak Maxime Gonalons czy Yoann
Gourcuff. Na pierwszoplanową postać powinien wyrosnąć z kolei Clément Grenier. Lyon nie przypomina
już ligowego dominatora, który przez blisko dekadę górował nad całą Ligue 1.
Zespół trenera Garde’a powinien tylko włączyć się w walkę o Europejskie
Puchary, choć liga francuska co roku funduje nam różne niespodzianki.
Przyszli:Gael Danic
(Valenciennes), Miguel Lopes (Sporting Portugal)
Odeszli:Dejan Lovren
(Southampton), Anthony Martial (AS Monaco), Fabian Monzon (Catania), Anthony
Reveillere, Lisandro Lopez (Al-Gharafa), Michel Bastos (Al Ain)
OGC
Nice
Klub z
Nicei sprawił w minionym sezonie największą niespodziankę, plasując się na
wysokim czwartym miejscu. Pomimo tego wielkiego sukcesu, lato nad Lazurowym
Wybrzeżem przebiegło dość spokojnie, a z klubu odszedł tylko Renato Civelli. Po czterech sezonach w
Nicei, argentyński obrońca przeniósł się do tureckiego Bursaspor. Mało aktywny
na transferowym rynku był Claude Puel,
który sprowadził tylko belgijskiego pomocnika Christiana Brulsa. W Nicei postawiono na stabilizację, zatrzymując
w klubie najlepszych zawodników z Dario
Cvitanichem na czele. Największą transformację tego lata przeszedł za to klubowy
herb, któremu zafundowano mały lifting. Nowa identyfikacja wizualna, jest
symbolem wejścia klubu w nową erę wraz ze zbliżającą się inauguracją nowego
stadionu. Już we wrześniu, podopieczni trenera Puela przeniosą się na mogącą
pomieścić 35 tys. kibiców Allianz Rivierę. Czy nowy obiekt będzie dla nich
równie szczęśliwy co Stade du Ray?
Sebastian Szymański w zimowym oknie transferowym zamienił Fenerbahce na Rennes. Teraz okazuje się, że ofensywny pomocnik po zaledwie pół roku może wrócić nad Bosfor.
Świetny dzień Polaków w 2. Bundeslidze! Dwóch piłkarzy z golem
Kapitalne popołudnie na zapleczu niemieckiej ekstraklasy przeżywają Dariusz Stalmach oraz Maik Nawrocki. Obaj zawodnicy wpisali się na liście strzelców w swoich spotkaniach po znakomitym uderzeniu głową.
Polak wygrywa z rewelacją Ligi Mistrzów i zalicza świetny występ. „Zamierzam wykorzystać swoją szansę”
Albert Posiadała zimą wrócił do Molde z wypożyczenia do Samsunsporu. W ostatnich tygodniach wszedł do bramki niebiesko-białych – od tego momentu zespół Martina Falka nie przegrywa. A ostatnio pokonał rewelację tego sezonu Ligi Mistrzów, Bodo/Glimt.
OFICJALNIE! Porto definitywnie wykupiło Kiwiora! Wysoka klauzula odejścia
Jakub Kiwior jest już pełnoprawnym zawodnikiem FC Porto. Portugalski klub zdecydował się na wykupienie go z Arsenalu FC. Poznaliśmy wszystkie szczegóły transakcji.