Na tydzień przed startem nowego sezonu
Ligue 1 czas sprawdzić w jakiej kondycji są uczestnicy ligi francuskiej. Od poniedziałku przedstawimy Wam dwadzieścia zespołów, które od
najbliższego weekendu rozpoczną walkę o mistrzowski tytuł. Tour de France – Zapowiedź sezonu Ligue 1 (1/5) – KLIKNIJ!
Montpellier
nie przypomina już zespołu, który zaledwie dwanaście miesięcy temu cieszył się
z mistrzowskiego tytułu. Ostatnie tygodnie wskazują, że klub charyzmatycznego
prezesa Louisa Nicollin otwiera nowy rozdział w swojej historii. Wszystko za
sprawą zmiany na stanowisku szkoleniowca – René
Girarda zastąpił bowiem Jean
Fernandez. Z klubu odeszło również kilku podstawowych zawodników z Younèsem Belhandą na czele. Po tym jak
latem klub pozyskał Djamela Bakara z
Nancy oraz Siake Tiene z Paris
Saint-Germain, Fernandez chciałby sprowadzić na Stade de la Mosson jeszcze
jednego napastnika. Działacze liczą, że najbardziej doświadczony trener Ligue 1
będzie w stanie odbudować zespół. Choć o mistrzowskim tytule trudno nawet
marzyć, miejsce w czołowej dziesiątce wydaje się być jak najbardziej w zasięgu
Montpellier.
Przyszli:Djamel Bakar
(Nancy), Morgan Sanson (le Mans), Siaka Tiéné (PSG)
Odeszli:Younès Belhanda
(Dynamo Kijów), Marco Estrada (Al.-Wehda), Cyril Jeunechamps, Romain Pitau,
John Utaka, Gaetan Charbonnier (Reims).
FC
Toulouse
W przededniu sezonu,
tak jak większość jego kolegów po fachu, trener Alain Casanova nadal nie ma pewności jakim
składem będzie dysponował w trakcie rozgrywek. Latem odszedł wychowanek PSG Adrien Rabiot, który w barwach Tuluzy
rozwinął skrzydła i zyskał cenne doświadczenie. Oprócz Francka Tabanou, który zasilił szeregi Saint-Etienne, przed końcem okienka transferowego opuścić Tuluzę mogą jeszcze Cheick M’Bengue oraz Etienne Capoue. Strata choćby jednego
z nich byłaby dla Tuluzy ogromnym osłabieniem – nie mówiąc już o stracie
całej trójki. Na szczęście, jak wynika z przeprowadzonych latem transferów,
trener Casanova jest osobą przewidującą. 51-letni szkoleniowiec zabezpieczył
się przed taką możliwością, sprowadzając do Tuluzy nie mniej i nie
więcej niż właśnie trzech zawodników. Szeregi wzmocnił serbski obrońca Uros Spajic, rumuński pomocnik Mihai Roman oraz Argentyńczyk Oscar Trejo. Wiele wskazuje na to, iż w
nowym sezonie trener Casanova zdecyduje się na ustawienie 3-5-2, które z powodzeniem wypróbował pod koniec ubiegłych rozgrywek. Wówczas, w ostatnich
czterech spotkaniach, Tuluza wygrała trzykrotnie. Powody do optymizmu dają
również wyniki letnich sparingów, w których zespół z Południa Francji nie zaznał
porażki. Oby dobra passa nie została przerwana już w pierwszym meczu z
Valenciennes…
Przyszli:Mihai Roman
(Rapid Bukareszt), Uros Spajic (Crvena Zvezda), Oscar Trejo (Sporting Gijon)
Po udanym dla Valenciennes sezonie, bardzo
trudno być optymistą jeżeli chodzi o zbliżające się rozgrywki – zamiast się
wzmocnić, klub opuściło kilku ważnych zawodników z Gaelem Danicem na czele. Udany
start sprawił, iż na półmetku zespół z Valenciennes plasował się na wysokim
piątym miejscu. Ostatecznie, klub z Północy Francji zakończył poprzedni sezon
na jedenastej pozycji – najwyższej w historii. Letnia przerwa i przebieg
okienka transferowego sprawił jednak, iż zamiast myśleć o górnej połowie
tabeli, piłkarze Valenciennes będą musieli uważać na to co dzieje się za ich
plecami. Trener Daniel Sanchez
stracił latem kilku podstawowych i ważnych zawodników, których nie do końca
zastąpiono. Vincent Aboubakar, Gael Danic, Carlos Sanchez, Nicolas
Isimat-Mirin i Younousse Sankharé
– oni wszyscy zdecydowali się opuścić drużynę ze Stade du Hainaut. Trenera oraz
kibiców martwić powinno przede wszystkim odejście Danica, który za nieco ponad
milion euro przeniósł się do Lyonu. 31-letni pomocnik był kluczową postacią
Valenciennes w ostatnich latach, a jego dobrze ułożona lewa noga nie raz
zapewniła drużynie cenne punkty. W ich miejsce sprowadzono skrzydłowego Christophe’a Bahebeck, rumuńskiego
napastnika Aureliana Chitu oraz
obrońcę Eloge Enza-Yamissi. Wydaje
się jednak, iż jest to za mało aby powtórzyć lub pobić historyczne osiągnięcie
z ubiegłych rozgrywek. O ile z utrzymaniem Valenciennes nie powinno mieć
problemów, to miejsce w czołowej dziesiątce wydaje się być poza zasięgiem podopiecznych
Daniela Sancheza.
Odeszli:Vincent
Aboubakar (Lorient), Gael Danic (Lyon), Nicolas Ismiat-Mirin (AS Monaco),
Younousse Sankharé (Guingamp)
SC
Bastia
Latem Północną Korsykę opuściło ponad
dziesięciu piłkarzy, w tym m.in. strzelec największej liczby bramek Anthony Modeste, weteran Jérome Rothen oraz utalentowany
Florian Thauvin. Masowa dezercja w
szeregach Bastii najbardziej dotknęła linię obrony, która w najbliższym
sezonie opierać się będzie na znającym się ze wspólnej gry w AS Monaco duecie Squillaci – Modesto. Dostępu do bramki bronić będzie Michael Landreau, który po niespodziewanym odejściu z Lille pod
koniec ubiegłego roku, zdecydował się o kolejny rok przedłużyć swoją przygodę z Bastią. To
właśnie w barwach korsykańskiego klubu Landreau ma szansę pobić rekord największej
liczby rozegranych meczów w Ligue
1, do którego brakuje mu już tylko piętnastu spotkań. W
ataku, odpowiedzią na odejście Thauvina i Modesta, jest sprowadzenie
trójki Gianni Bruno, Florian Raspentino i Claudiu Keseru – to właśnie oni mają w
przyszłym sezonie odpowiadać za strzelanie bramek. Oby liczba przeprowadzonych
latem zmian nie przełożyła się bezpośrednio na gorszy ligowy
start. Jak pokazał w poprzednim sezonie przykład Nancy, zaległości punktowe wyjątkowo
trudno odrobić w dalszej części rozgrywek…
Sebastian Szymański w zimowym oknie transferowym zamienił Fenerbahce na Rennes. Teraz okazuje się, że ofensywny pomocnik po zaledwie pół roku może wrócić nad Bosfor.
Świetny dzień Polaków w 2. Bundeslidze! Dwóch piłkarzy z golem
Kapitalne popołudnie na zapleczu niemieckiej ekstraklasy przeżywają Dariusz Stalmach oraz Maik Nawrocki. Obaj zawodnicy wpisali się na liście strzelców w swoich spotkaniach po znakomitym uderzeniu głową.
Polak wygrywa z rewelacją Ligi Mistrzów i zalicza świetny występ. „Zamierzam wykorzystać swoją szansę”
Albert Posiadała zimą wrócił do Molde z wypożyczenia do Samsunsporu. W ostatnich tygodniach wszedł do bramki niebiesko-białych – od tego momentu zespół Martina Falka nie przegrywa. A ostatnio pokonał rewelację tego sezonu Ligi Mistrzów, Bodo/Glimt.
OFICJALNIE! Porto definitywnie wykupiło Kiwiora! Wysoka klauzula odejścia
Jakub Kiwior jest już pełnoprawnym zawodnikiem FC Porto. Portugalski klub zdecydował się na wykupienie go z Arsenalu FC. Poznaliśmy wszystkie szczegóły transakcji.