W spotkaniu 31. kolejki Premier
League Tottenham nieoczekiwanie zremisował 0:0 z walczącym o utrzymanie
Burnley. Mimo straty punktów Koguty awansowały na szóste miejsce w tabeli.
Faworytem niedzielnego
spotkania na stadionie Turf Moor byli goście, choć Burnley już w tym sezonie
pokazało, że na swoim obiekcie potrafi być groźne dla najlepszych (wygrana 1:0
z Manchesterem City, remis 0:0 z Manchesterem United). Tottenham stanął przed
szansą wskoczenia na piąte miejsce w tabeli Premier League – warunkiem było
zdobycie kompletu punktów.
Ta sztuka nie udała się jednak
podopiecznym Mauricio Pochettino. Spurs tylko zremisowali bezbramkowo z
Burnley, choć i tak mogą cieszyć się, że nie zeszli z boiska pokonani, bowiem
to niżej notowani rywale mieli więcej okazji do zdobycia gola.
Tottenham zaliczył szósty
remis w tym sezonie. Londyńczycy nie wykorzystali szansy awansu na piąte
miejsce w tabeli i włączenie się do walki o Ligę Mistrzów. Punkt zdobyty w
Burnley pozwolił im jednak wyprzedzić Southampton i wskoczyć na szóstą pozycję.
Burnley awansowało na
miejsce 18. i jest coraz bliżej wydostania się ze strefy spadkowej. Za tydzień
podopiecznych Seana Dychego czeka starcie z kolejnym rywalem z Londynu –
Arsenalem.
Napastnik Chelsea może wkrótce trafić do Barcelony! Nie podnosi się z ławki
Uczestnik ostatniego mundialu już wkrótce może opuścić Chelsea, w której nie gra regularnie. Według francuskiego serwisu zainteresowana jest nim Duma Katalonii.