Manchester United był bardzo blisko wygrania wyjazdowego spotkania z Tottenhamem Hotspur. Jednak gospodarze dzielnie walczyli do końca, a to się opłaciło.
W sobotę Manchester City wygrał na własnym terenie z Fulham Londyn. Tym samym mistrzowie Anglii wywarli sporą presję na piłkarzach lokalnego rywala. Jak się okazało, gracze Manchesteru United nie do końca jej sprostali.
Mecz bez wątpienia mógł się podobać. Goście na prowadzenie wyszli w 25. minucie starcia. Wówczas ze skrzydła bardzo precyzyjnie dośrodkował Tom Cleverley. W polu karnym doskonale odnalazł się Robin van Persie i głową skierował futbolówkę do siatki rywali. Dla Holendra był to już osiemnasty gol w trwającym sezonie Premier League.
Na przerwę Manchester United schodził przy minimalnym prowadzeniu, chociaż nieco lepsze wrażenie stwarzali gracze Tottenhamu Hotspur. W drugiej części meczu tempo nadal było wysokie.
Na murawie w 62. minucie pojawił się Wayne Rooney, a chwilę później Anglik padł w polu karnym rywali. Arbiter jednak w tej sytuacji nie zdecydował się na odgwizdanie rzutu karnego. Gospodarze najlepszą okazję mieli w 78. minucie, kiedy to Jermain Defoe w ostatnim momencie został zablokowany przez Rio Ferdinanda. W doliczonym czasie gry Kogutom wreszcie udało się wyrównać. Po małym zamieszaniu piłka trafiła do Clinta Dempsey’a i ten z kilku metrów wpakował futbolówkę do siatki MU.
Julian Alvarez jest jednym z najbardziej pożądanych piłkarzy wśród europejskich gigantów. Według medialnych doniesień w wyścigu o usługi Argentyńczyka przeewodzi Chelsea.
Manchester United poprawił swoje wyniki, ale wciąż szuka sposobu na powrót do dawnej świetności. Czerwonym Diabłom ma w przyszłości pomóc w tym nowy pomocnik.
Manchester City nie odpuszcza Arsenalowi! Tak wygląda tabela Premier League
Zarówno Arsenal, jak i Manchester City wygrały swoje spotkania w 25. kolejce tego sezonu Premier League. Tym samym w ligowej tabeli oba kluby nadal dzieli różnica 6 punktów.