Tottenham Hotspur górą w derbach Londynu. Zadecydował jeden gol
Tottenham Hotspur pokonał Crystal Palace, dzięki czemu przerwał mini serię rozczarowujących wyników.
To znaczy dwóch porażek z rzędu. Najpierw dostał lanie od Nottingham Forest, 0:3. Potem uległ Liverpoolowi, 1:2, kończąc mecz w dziewiątkę, w konsekwencji obejrzenia dwóch czerwonych kartek. W efekcie osunął się do drugiej dziesiątki tabeli Premier League.
Po dzisiejszym meczu nadal w niej jest, ale nieznacznie, bo na jedenastym miejscu. Odniósł ważne zwycięstwo.
Zadecydował o tym gol Archiego Graya w 42. minucie, głową, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i zgraniu. Trafień mogło być więcej. Dwa autorstwa Richarlisona nie zostały uznane z powodu spalonych. Wilson Odobert obił słupek. W dogodnych sytuacjach celnych uderzeń nie oddali Justin Devenny oraz Maxence Lacroix.
To trzecia porażka ligowa Crystal Palace z rzędu. (MS)