Tottenham pokonał Manchester City 2:0 w meczu Premier League. Obie bramki padły w pierwszej połowie.
Pierwsze okazje stworzyli gospodarze, ale Omara Marmousha 3 razy zatrzymał Vicario. Goście byli jednak skuteczniejsi i wyszli na prowadzenie w 35. minucie. Wówczas do niskiej wrzutki Richarlisona doszedł Brennan Johnson i otworzył wynik spotkania. Gol został uznany po analizie VAR. W czasie doliczonym do pierwszej połowy Koguty podwyższyły prowadzenie. Wówczas piłkę w polu karnym stracił bramkarz Manchesteru James Trafford. Najpierw udało mu się zatrzymać Richarlisona, lecz do siatki trafił ostatecznie Joao Palhinha. Tuż przed przerwą pod drugą bramką dobrą wrzutkę dostał Erling Haaland, ale główkował nad bramką.
Po przerwie Tottenham kontrolował boiskowe wydarzenia, a Manchester miał problem z kreacją sytuacji. W 76. minucie główką po rzucie rożnym uderzył Rodri, ale nie zaskoczył Vicario. Po 9 minutach niegroźny celny strzał po rykoszecie oddał Phil Foden. W samej końcówce jeszcze dwa razy interweniował Trafford. Obywatele nie byli w stanie strzelić nawet bramki kontaktowej i przegrali to spotkanie 0:2. (AC)
Guardiola broni ważnego gracza. „Musi lepiej funkcjonować w systemie”
W spotkaniu 29. kolejki Premier League z Nottingham Forest, Phil Foden po raz pierwszy od prawie miesiąca, pojawił się w pierwszym składzie Manchesteru City. Choć znów zawiódł, Pep Guardiola nie zamierza go krytykować.
Oxford United odniósł ważne zwycięstwo z Preston w kontekście walki o utrzymanie w Championship. Pokaźnych rozmiarów cegiełkę od zwycięstwa The Us dołożył Michał Helik.
Matty Cash z powodu dolegliwości związanych z łydką nie wyszedł na drugą połowę środowego spotkania z Chelsea. Pojawiły się nowe informacje ws. stanu zdrowia obrońcy Aston Villi.