Tottenham pokonał Manchester City 2:0 w meczu Premier League. Obie bramki padły w pierwszej połowie.
Pierwsze okazje stworzyli gospodarze, ale Omara Marmousha 3 razy zatrzymał Vicario. Goście byli jednak skuteczniejsi i wyszli na prowadzenie w 35. minucie. Wówczas do niskiej wrzutki Richarlisona doszedł Brennan Johnson i otworzył wynik spotkania. Gol został uznany po analizie VAR. W czasie doliczonym do pierwszej połowy Koguty podwyższyły prowadzenie. Wówczas piłkę w polu karnym stracił bramkarz Manchesteru James Trafford. Najpierw udało mu się zatrzymać Richarlisona, lecz do siatki trafił ostatecznie Joao Palhinha. Tuż przed przerwą pod drugą bramką dobrą wrzutkę dostał Erling Haaland, ale główkował nad bramką.
Po przerwie Tottenham kontrolował boiskowe wydarzenia, a Manchester miał problem z kreacją sytuacji. W 76. minucie główką po rzucie rożnym uderzył Rodri, ale nie zaskoczył Vicario. Po 9 minutach niegroźny celny strzał po rykoszecie oddał Phil Foden. W samej końcówce jeszcze dwa razy interweniował Trafford. Obywatele nie byli w stanie strzelić nawet bramki kontaktowej i przegrali to spotkanie 0:2. (AC)
W gronie szkoleniowców łączonych z Tottenhamem znalazł się Enzo Maresca. Wszystko wskazuje jednak na to, że były menedżer Chelsea nie obejmie zespołu „Kogutów”.
Shearer krytykuje letni transfer Arsenalu. „Wygląda na zagubionego”
Arsenal FC tylko zremisował z Brentford i zmniejszył przewagę nad Manchesterem City do czterech punktów. Zdaniem Alana Shearera, nie wszyscy gracze Kanonierów wytrzymują presję w walce o tytuł mistrzowski.