Fernando Torres, czyli największy i najdroższy problem Chelsea Londyn, nie zdobył bramki od października 2011 roku. I zdaje się, że prędko się nie odblokuje, a indolencja strzelecka może mieć podłoże psychiczne.
We wtorkowym meczu Pucharu Anglii z Birmingham City (2:0 dla Chelsea), Hiszpan wywalczył rzut karny. Do piłki podszedł jego rodak Juan Mata, lecz natychmiast zaproponował, by to Fernando uderzał. – Chciałem, by trafił i się odblokował – mówi Mata w wywiadzie dla „Daily Mirror”.
– Fernando jednak odmówił tłumacząc, że to nie on jest pierwszy w zespole do tej roli – dodał Hiszpan. Strzelał więc Mata, lecz nie trafił…