Nasz doroczny ranking wyłonił jedenastkę All Star mocno tożsamą z tą, a raczej tymi, które Czesław Michniewicz desygnował na mecze finałowe mistrzostw świata. Z jednym poważnym wyjątkiem, na który my, w przeciwieństwie do selekcjonera, mogliśmy sobie pozwolić. Na pierwszy ogień idą bramkarze.
Wojciech Szczęsny ma za sobą dobry rok (fot. Piotr Kucza / 400mm.pl)
BRAMKARZE
Informacja jakoby Juventus poszukiwał następcy Wojciecha Szczęsnego, po tak znakomitym mundialu w wykonaniu Polaka, brzmi dziwacznie. A jej rozwinięcie wręcz absurdalnie – ponoć władze Juve są zaniepokojone możliwym zakończeniem kariery przez Szczęsnego, więc upatrzyli sobie jego następcę, którym miałby zostać Emiliano Martinez. Po pierwsze: fakt, że Szczęsny głośno zastanawiał sić czy starczy mu „ognia” na mundial w 2026 roku nie oznacza, że kończy karierę. Po drugie: Martinez ma za sobą udany turniej, lecz sportowo wydaje się mimo wszystko ustępować Polakowi klasą, a przynajmniej go nie przewyższać. Po trzecie wreszcie: obu panów dzielą zaledwie dwa lata różnicy – Martinez to również już chłop z trzydziestką na karku. Zatem brzmi to wszystko mało poważnie, lecz pogłoskami transferowymi zajmować się nie musimy. Fakty są zaś takie, że Szczęsny ma za sobą bardzo dobry rok, choć warto oddzielić dwie rzeczy. W klubie drużynowo było fatalnie, indywidualnie przyzwoicie. W reprezentacji zespołowo było co najmniej dobrze, a indywidualnie – znakomicie. W Turynie jeżeli był zdrowy, to z reguły bronił. W drużynie narodowej identycznie. Mundial był jego popisem, Polak został najlepszym bramkarzem fazy grupowej, broniły go liczby i wrażenia artystyczne. Zatrzymał dwie jedenastki, w tym jedną Leo Messiemu. Ale nie wolno też zapominać, jak solidnie (i co istotne: na zero z tyłu) prezentował się w obu kluczowych meczach kadry ery przedmundialowej – w wiosennym barażu ze Szwecją i jesiennym spotkaniu w Cardiff z Walią, decydującym o pozostaniu w najwyższej dywizji LN.
Na drugim miejscu ten „wiecznie drugi”, miano-wicie Łukasz Fabiański. W mocnym West Hamie niezmiennie jednak pierwszy. W europejskich pucharach broni Alphonse Areola, w Premier League cały czas doświadczony Polak. W listopadzie, w meczu z Leicester City, zatrzymał uderzenie z rzutu karnego Youriego Tielemansa i był to jedenasty strzał z wapna wybroniony przez Fabiańskiego w lidze angielskiej. Od sezonu 2006-07 oficjalna strona Premier League prowadzi statystykę rzutów karnych i w tym okresie nikt nie miał więcej skutecznych interwencji od Polaka.
Fabian na mundialu nie był, bo z kadrą się pożegnał. W Katarze nie był również Rafał Gikiewicz, choć on akurat bardzo by chciał. Nie znalazł uznania w oczach selekcjonera, natomiast tego uznania nie traci w opiniach ekspertów i kibiców. Bramkarz Augsburga jest jednym z najlepszych w swoim fachu w Bundeslidze, trafia do jedenastek kolejek, zdarzają mu się mecze, w których wyprawia cuda. Z różnych przyczyn do reprezentacji mu jednak daleko.
Kolejne trzy miejsca oddają również hierarchię golkiperów w kadrze Michniewicza, a zajmują je: Łukasz Skorupski, Bartłomiej Drągowski i Kamil Grabara. Gdyby nie kontuzja Drążka, to on byłby trzecim bramkarzem w Katarze. Dwaj pierwsi to mocne punkty swoich włoskich klubów, w dodatku nie zawodzą również w drużynie narodowej, jeżeli tylko mają okazję być zmiennikami Szczęsnego. Zwłaszcza Skorupski w tym roku wybił się na zdecydowany numer 2 wśród polskich łapaczy reprezentacyjnych. Grabara gra w słabszej lidze, za to miał okazje pokazać się i uczynić to nader efektownie w Champions League.
Radosławowi Majeckiemu bardzo pomogły przenosiny do Belgii, bowiem w Monaco ewidentnie tracił czas. Pięknie rośnie Kacper Tobiasz – doceniony przez Michniewicza poleciał do Kataru, by pomagać powołanej trójce w treningach. Dalej jest cała grupa prezentujca solidny poziom i to niezależnie od wieku. Wysoko należy ocenić Filipa Bednarka, który pomógł Lechowi zdobyć mistrzowski tytuł, a potem wrócić między słupki Kolejorza, uspokajając sytuację po nieudanym eksperymencie z Arturem Rudką. Młody Bartosz Mrozek to również lechita, tyle że wypożyczony do Mielca i jesienią zbierał niemal wyłącznie pochlebne recenzje. Sporo czystych kont zaliczył Karol Niemczycki, który zdaje się stabilizować swoją formę i pozycję w ligowej hierarchii. Warto zwrócić uwagę jeszcze na dwóch „Francuzów” – Mateusz Lis po świetnym okresie w Turcji przeszedł do Troyes, gdzie na razie zaliczył tylko trzy ligowe występy, natomiast Marcin Bułka został latem ostatecznie wykupiony z PSG przez Nice (pierwotnie tylko wypożyczony), lecz między słupkami pojawia się sporadycznie. Wiosną zaliczył jednak udaną przygodę z rozgrywkami Pucharu Francji, bronił w kilku meczach, łącznie z finałem na Stade de France (0:1 z Nantes). Wspomnieć trzeba o Bartoszu Białkowskim, który zasiedział się na zapleczu Premier League. W ostatnich sezonach był podporą Millwall, dwa razy kończył rozgrywki z nagrodą Zawodnika Sezonu. We wrześniu, po kilku gorszych występach drużyny, usiadł jednak na ławce, ponieważ trener dał szansę George’owi Longowi. Od tej pory Polak nie zagrał w lidze ani minuty.
(…)
KLASA MIĘDZYNARODOWA
1. Wojciech Szczęsny (Juventus)
KLASA REPREZENTACYJNA
2. Łukasz Fabiański (West Ham)
3. Rafał Gikiewicz (Augsburg)
4. Łukasz Skorupski (Bologna)
5. Bartłomiej Drągowski (Fiorentina/Spezia)
6. Kamil Grabara (FC Kopenhaga)
KLASA KRAJOWA
7. Radosław Majecki (AS Monaco/Cercle Brugge)
8. Kacper Tobiasz (Legia Warszawa)
9. Mateusz Lis (Altay SK/Troyes)
10. Filip Bednarek (Lech Poznań)
11. Bartosz Białkowski (Millwall)
12. Marcin Bułka (Nice)
13. Karol Niemczycki (Cracovia)
CAŁY TEKST UKAŻE SIĘ W ŚWIĄTECZNYM TYGODNIKU „PIŁKA NOŻNA” (NR 51-52/2022)
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor
Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.