Nie milkną echa
niedzielnego starcia reprezentacji Polski z Irlandią. Swoją opinię na temat
meczu w Dublinie zabrał również Jan Tomaszewski. Były bramkarz reprezentacji
Polski docenił postawę Łukasza Fabiańskiego i skrytykował pracę arbitra Jonasa
Erikssona.
Jan Tomaszewski nie szczędzi pochwał pod adresem Łukasza Fabiańskiego
– Fabiański był po prostu
bezbłędny. Bardzo pewny siebie, spokojny, co przekładało się na grę całej
drużyny. Chciałbym go również pochwalić za zachowanie w pierwszej połowie,
kiedy ładnie złapał piłkę w polu karnym i chcąc ją od razu wprowadzić do gry,
walnął z byka irlandzkiego piłkarza, od razu pokazując, kto tu rządzi. To było
umyślne zachowanie. Brawo, Łukasz! – powiedział Tomaszewski.
63-krotny reprezentant
Polski nie ma żadnych wątpliwości co do sytuacji z końcówki spotkania, kiedy
Irlandczycy przeszkadzali Fabiańskiemu w interwencji, co skutkowało rzutem
rożnym, a w konsekwencji golem dla gospodarzy.
– Faul był ewidentny i
wszyscy to widzieli. To znaczy wszyscy oprócz sędziego. Łukasz został wytrącony
z równowagi, a i tak zdołał wypiąstkować piłkę na rzut różny. Myślę, że gdyby w
tej sytuacji padł jednak gol, arbiter nie ośmieliłby się go uznać. To byłaby
wielka kontrowersja – przyznał jeden z najlepszych bramkarzy w historii
polskiego futbolu.
Na półmetku eliminacji do
Euro 2016 reprezentacja Polski z dorobkiem 11 punktów jest liderem grupy D.
Kolejny mecz zespół Adama Nawałki rozegra 13 czerwca przeciwko Gruzji w
Warszawie.