– Najważniejsze jest dla nas kolejne zwycięstwo i kolejny krok by grać piłką – powiedział Tomasz Hajto po drugiej wygranej z rzędu Jagiellonii Białystok.
– Bardzo źle weszliśmy w ten mecz i patrząc na wynik 4:1 jest on bardzo wysoki. Warto przypomnieć, że to Widzew pierwszy stworzył sobie stu, a nawet dwustuprocentową sytuację przy stanie 0:0, kiedy fantastycznie interweniował Sandomierski. Przydarzały nam się błędy. Strzeliliśmy bramkę na 1:0 i uczulałem, że wówczas należy bardzo uważać, bo Widzew jest bardzo niewygodnym zespołem i bardzo szybko to potwierdził, strzelając bramkę wyrównującą. Pomimo, że graliśmy 11 na 10 gra nam się nie kleiła. Grając już jednak w przewadze dwóch zawodników na pewno gra się łatwiej i kolejne bramki były kwestią czasu – powiedział po spotkaniu Hajto.
Świetne zawody w barwach Jagiellonii rozegrał Maciej Makuszewski, który popisał się bardzo ładnym golem. – Maciek pokazał, że na takich chłopaków trzeba stawiać, dać im szansę i wiarę od początku do końca, a oni potrafią się odwdzięczyć dobrą grą – zakończył Hajto.
Po 110 dniach od meczu o Superpuchar Polski, Górnik Zabrze znów zmierzył się z Lechem Poznań, tym razem rewanżując się za porażkę 1:3. W lipcu mistrz Polski wygrał dzięki dużej intensywności, teraz zapłacił cenę za niewytłumaczalny minimalizm.