Kiepski występ przeciwko AZ Alkmaar w Lidze Europy idealnie wpisał się w ciąg niefortunnych zdarzeń, który jest od miesięcy udziałem Manchesteru United. Czerwone Diabły zawodzą na całej linii, a o komentarz w sprawie tego co dzieje się z zespołem pokusił się Michael Owen.
Czy to faktycznie najsłabszy Manchester United od dekad? (fot. Reuters)
Słynny napastnik Liverpoolu, który zaliczył również podczas swojej kariery epizod na Old Trafford, nie ma żadnych wątpliwości, że obecny Manchester United jest najgorszym od kilkudziesięciu dobrych lat. – Jeśli mam być szczery, to nazwałbym ich zespołem środka tabeli. Moim zdaniem Manchester nie zajmie miejsca w czołowej szóstce – stwierdził Owen, którym był gościem studia na antenie BT Sport.
Drużyna prowadzona przez Solskjaera ma problem nie tylko z wygrywaniem na wyjazdach (ostatni raz zwyciężyła w delegacji podczas marcowego starcia z Paris Saint-Germain w Lidze Mistrzów), ale bardzo przeciętnie radzi sobie także przed własną publicznością. Efekt? Zaledwie dziewięć punktów wywalczonych w siedmiu ligowych kolejkach i potężna strata do prowadzącego Liverpoolu.
– To nie jest tak, że to się wydarzyło nagle. Osuwanie się Manchesteru w hierarchii Premier League trwa od kilku lat – stwierdził Owen. – Kiedy już myślisz sobie, że gorzej być nie może, okazuje się, że jednak może. To najgorszy zespół od dekad, jeszcze sprzed czasów sir Alexa Fergusona – dodał Anglik.
– Uważam, że Manchester zakończy sezon w górnej połówce tabeli, ale musimy brać poprawkę o jakim klubie mówimy. Już samo to, że dopuszczamy taki scenariusz jest bardzo niepokojące – zakończył.
Słabe wyniki drużyny sprawiają, że coraz głośniej mówi się o tym, że Ole Gunnar Solskjaer nie doczeka na swoim stanowisku końca roku.