Jakub Błaszczykowski, tuż po swojej przeprowadzce do Fiorentiny ujawnił, że miał propozycję z FC Schalke 04, jednak z niej nie skorzystał. Inne zdanie w tym temacie mają jednak w Gelsenkirchen, gdzie uważają, że żadnej oferty nie było.
Kto w tej sprawie mija się z prawdą? (foto: Ł.Skwiot)
Były pomocnik Borussii Dortmund zdradził, że pojawił się temat Schalke, jednak w ogóle go nie poruszył. Powód? Szacunek do kibiców BVB, którzy – jak wiadomo – nie żyją w zbyt dobrych stosunkach ze swoimi sąsiadami z Gelsenkirchen.
– Schalke bardzo mocno nalegało na transfer, ale mam zbyt duży szacunek do kibiców Borussii Dortmund i dlatego w ogóle nie podjąłem tego tematu – powiedział Błaszczykowski. – Mam wiarę w to, że w piłce liczy się coś więcej, niż pieniądze – dodał.
Co na to wszystko Horst Heldt z Schalke? – To jakaś kompletna bzdura, że Błaszczykowski miał do nas przyjść. Prawda jest taka, że to jego menedżer wpychał nam go na siłę – powiedział, cytowany przez dziennik „BILD”.
Kacper Potulski to jeden z młodych Polaków wzbudzających w ostatnim czasie największe emocje. 18-latek przebojem wdarł się do pierwszej drużyny Mainz, zbierając dobre recenzje.