Na pierwszy plan w minionej kolejce II ligi wysunęły się dwa spotkania: Chojniczanki z Motorem oraz Stali z Ruchem.
Za nami 28 kolejka zmagań w II lidze.
Chojniczanka w ostatnich 13 meczach zanotowała 10 zwycięstw i trzy remisy. Motor także nie miał czego się wstydzić, bowiem przyjechał do Grodu Tura podbudowany passą ośmiu wygranych z rzędu. W starciu wagi ciężkiej górą była Chojniczanka. Gola na wagę zwycięstwa zdobył doświadczony Tomasz Mikołajczak. Motor może zapomnieć o bezpośrednim awansie i będzie musiał szukać przepustki do I ligi w barażach.
Mecz w Chojnicach obserwowało na żywo blisko 2000 osób. W Rzeszowie widzów było ponad cztery razy tyle. 3000 kibiców przyjechał z Chorzowa wspierać Ruch, a pozostali kibice czekali na wygraną Stali i fetę związaną z awansem do I ligi. Niebiescy pokrzyżowali jednak szyki liderowi i odłożyli świętowanie. Ruch wygrał 2:1 i zgłosił wyraźny akces do bezpośredniego awansu. Stal musi poczekać, ale w jej przypadku promocja do wyższej ligi to formalność.
Najwyższą wygraną w kolejce zanotowała Radunia, która rozbiła Znicza 5:0. Do 82 minuty beniaminek ze Stężycy prowadził tylko jedną bramką. Wigry również nie mogły być zadowolone z tego jak początkowo układał się mecz. Po fatalnym błędzie Bojana Gvozdenovicia to Hutnicy prowadzili 1:0 na polskim biegunie zimna. Po przerwie pomyłek również nie brakowało, tyle że popełniali je piłkarze z Krakowa. Wigry wygrały 5:1, a Mateusz Lewandowski ustrzelił hat tricka. Do utrzymania przybliżyły się Pogoń Siedlce i Wisła Puławy. Nadal zawodzą rezerwy Śląska Wrocław.