Finały wielkich imprez często zawodzą. W przypadku mistrzostw świata w Katarze para nie poszła w gwizdek i decydujący mecz spełnił wszelkie wiązane z nim oczekiwania.
Kameruńczycy nie wyszli z grupy, ale mieli swoje momenty na mundialu.
TOP 5 MUNDIALOWYCH SPOTKAŃ
1. Argentyna – Francja 3:3 k. 4-2
Zdaniem wielu to najlepszy mundialowy finał w historii. Zostanie zapamiętany jako starcie dwóch wielkich piłkarzy – Lionela Messiego i Kyliana Mbappe. Przede wszystkim jednak przejdzie do historii dzięki genialnemu Argentyńczykowi, który w swoim drugi finale w życiu, piątym turnieju w karierze, wreszcie dopiął swego. Nie ma lepszej reklamy futbolu niż spotkanie Argentyny z Francją. Dzięki temu spotkaniu rzesza ludzi zakochała się w piłce.
2. Holandia – Argentyna 2:2 k. 3-4
Kolejne spotkanie, w którym nie brakowało zwrotów akcji. Albicelestes pewnie prowadzili 2:0, ale w końcówce roztrwonili przewagę. Holendrzy zagrali prosto, ale do bólu skutecznie. W dogrywce bramki nie padły, choć okazji nie brakowało. W rzutach karnych większe umiejętności pokazali Argentyńczycy. To była najtrudniejsza przedfinałowa przeszkoda mistrzów świata.
3. Kamerun – Serbia 3:3
To było najlepsze spotkanie fazy grupowej. Dwie drużyny skore do popisów ofensywnych, ale często zapominające o tyłach stworzyły świetne widowisko. Bohaterem spotkania był Vincent Aboubakar, którzy ustrzelił dublet. Jego trafienie lobem było jednym z najładniejszych goli mistrzostw.
4. Korea Południowa – Ghana 2:3
Przedostatnia kolejka fazy grupowej obfitowała w ciekawe spotkania. Ghana prowadziła 2:0, ale Korea Południowa po zmianach zdołała doprowadzić do wyrównania. Bohaterem był jednak Mohammed Kudus, który rozstrzygnął losy meczu.
5. Serbia – Szwajcaria 2:3
Znowu Serbia. Drużyna typowana do miana czarnego konia turnieju, jednak miała zbyt wiele dziur w tyłach. Serbskie Orły dzielnie walczyły, lecz gole stracone do szatni i na początku drugiej połowy okazały się zbyt bolesne. Do dalszej fazy awansowali Helweci, a Serbowie wrócili do domów.
Oficjalnie: Sebastian Szymański odchodzi z Fenerbahce
Sebastian Szymański oficjalnie poinformował o odejściu z Fenerbahce. Reprezentant Polski opublikował pożegnalny wpis w mediach społecznościowych, a według doniesień medialnych jego kolejnym kierunkiem może być francuska Ligue 1.
Król strzelców antybohaterem wielkiego finału [KOMENTARZ PO FINALE PNA]
Futbol napisał kolejną nieprawdopodobną historię. Okazało się, że można zostać królem strzelców mistrzostw i jednocześnie największym ich przegranym. Gdyby w ostatniej akcji meczu Brahim Diaz wykorzystał karnego, Maroko zdobyłoby Puchar Narodów Afryki, na który czekało od pół wieku. Ale nie wykorzystał…