Maciej Rybus rozegrał cały mecz przeciwko CSKA Moskwa. Polak nie zdołał jednak pomóc Terekowi Grozny w wywiezieniu ze stolicy choćby jednego punktu. Jego drużyna przegrała (0:1) i ma już coraz większą stratę do miejsc premiowanych grą w pucharach.
Maciej Rybus tym razem nie pomógł swojej drużynie (foto: Ł.Skwiot)
Losy spotkania zostały przesądzone już w 18. minucie. To właśnie wtedy do siatki Tereka trafił Pontus Wernbloom, któremu asystował Ałan Dzagojew.
Wspomniany Rybus przebywał na boisku od początku do końca, jednak nie udało mu się powiększyć swojego dorobku, który w obecnym sezonie wynosi już siedem goli i trzy asysty.
Co taki wynik oznacza dla układu sił w tabeli ligi rosyjskiej? CSKA Moskwa wróciło na pierwsze miejsce w stawce i może się pochwalić dorobkiem 56 punktów. Jeśli zaś chodzi o Terek, to ten zajmuje siódmą lokatę i ma na koncie 41 „oczek”.
Jakub Moder odbudowuje formę po kontuzji pleców, przez którą stracił całą rundę jesienną. W spotkaniu z Utrechtem Polak po raz pierwszy w tym sezonie pojawił się w wyjściowym składzie i zanotował swój pierwszy punkt w klasyfikacji kanadyjskiej.