Łukasz Teodorczyk udowodnił, że wcale nie zamierza ściągać nogi z gazu. Napastnik Anderlechtu Bruksela zdobywa gola za golem i już naprawdę niewiele brakuje mu do pobicia klubowego rekordu.
Czy Łukasz Teodorczyk poprawi osiągnięcie klubowe legendy? (fot. Łukasz Skwiot)
25-letni Teodorczyk, który trafił do Anderlechtu z Dynama Kijów na zasadzie wypożyczenia, wystąpił już w tym sezonie w 40 spotkaniach na wszystkich frontach. W tym czasie udało mu się strzelić 28 goli i zapisać na swoim koncie 4 asysty, co daje mu pozycję najskuteczniejszego zawodnika w drużynie i głównego faworyta w wyścigu po koronę króla strzelców ligi belgijskiej.
Do końca rozgrywek zostało jeszcze sporo meczów (liga krajowa + Liga Europy – red.), a to oznacza, że przy najbardziej optymistycznym założeniu Anderlecht może rozegrać nawet szesnaście spotkań. Wszystko więc wskazuje na to, że polskiemu napastnikowi nie zabraknie okazji do dogonienia klubowej legendy – Josepha Mermansa.
Słynny Belg był związany z Anderlechtem przez większość swojej piłkarskiej kariery i wygrał z tym klubem siedem mistrzostw kraju, zdobywając przy okazji trzy korony króla strzelców rozgrywek ligowych. Mimo, że Mermans ustanowił swój rekord – 38 bramek w sezonie – w 1947 roku, to do dziś nikt nie zdołał powtórzyć jego osiągnięcia.
Znajdujący się w bardzo wysokiej formie Łukasz Teodorczyk ma okazję, by przekroczyć barierę 30 goli, a przy odrobinie szczęścia, zbliżyć się do wyczynu swojego wielkiego poprzednika.