Teodorczyk: Jestem tu, żeby grać. Mam nadzieję, że dostanę szansę (wideo)
Już w najbliższą niedzielę reprezentacja Polski zmierzy się na wyjeździe w meczu eliminacji Euro 2016 z Irlandią w Dublinie. Podopieczni Adama Nawałki od poniedziałku skoszarowani są w hotelu DoubleTree by Hilton i przygotowują się do tego arcyważnego starcia. W przerwie między treningami spotkaliśmy się z Łukaszem Teodorczykiem, który w ostatnim czasie nie może narzekać na formę.
Cała rozmowa w formie wideo:
Teodorczyk w Warszawie zjawił się kilkadziesiąt godzin po świetnym występie przeciwko Evertonowi w Lidze Europy. Polak zdobył dla swojego Dynama jedną z bramek, ukraiński zespół zdeklasował rywala występującego na co dzień w Premier League i awansował do kolejnej fazy Ligi Europy. – Wygraliśmy z bardzo dobrym rywalem, teraz będzie jeszcze ciężej. Zwycięstwem z Evertonem pokazaliśmy jednak, że stać nas na pokonanie Fiorentiny – mówi Teo.
Choć Teodorczyk w klubie wypracowuje sobie coraz mocniejszą pozycję (kto wie, może w końcu na stałe wskoczył do pierwszego składu?), w kadrze pełni rolę napastnika numer trzy – po Robercie Lewandowskim i Arkadiuszu Miliku. – Zawsze przyjeżdżam tutaj z nastawieniem, żeby zagrać. Nie skupiam się na tym, kto jest numerem jeden, dwa, a kto numerem trzy. Jeśli tutaj jestem, oznacza to, że na to zasłużyłem. Od dziecka marzyłem o grze z orzełkiem na piersi i teraz nieważne jest dla mnie, czy mogę zagrać kilka minut, czy cały mecz – dodaje napastnik Dynama.