Sytuacja kadrowa w zespole Górnika jest dobra. Po meczu w Lechem nikt nie zgłosił poważniejszych urazów. – Nie możemy skorzystać jedynie z Bębenka i Nowaka oraz Michała Zielińskiego, ale pozostali są do dyspozycji trenera – wyjaśnił trener bramkarzy Górnika, Jarosław Tkocz.
– Na bieżąco analizujemy przeciwników. Korona to zespół taktyką przypominający naszą grę. Ich futbol jest oparty o walkę wręcz, nie odkładają nóg w stykowych sytuacjach i starają się narzucić przeciwnikowi swój styl gry. Może nie jest to wielka taktyka, ale piłkarze Korony realizują ją bardzo konsekwentnie. Kilku z nich przechodzi teraz dobry okres w karierze, jak chociażby Lisowski, Sobolewski, Korzym czy Vuković. Będziemy starali się odpowiedzieć zaangażowaniem, z czym nie powinno być większych problemów – zapewniał opiekun zabrzańskich bramkarzy.
Po 110 dniach od meczu o Superpuchar Polski, Górnik Zabrze znów zmierzył się z Lechem Poznań, tym razem rewanżując się za porażkę 1:3. W lipcu mistrz Polski wygrał dzięki dużej intensywności, teraz zapłacił cenę za niewytłumaczalny minimalizm.