Dosłownie na palcach jednej ręki można wskazać państwa, w których piłkarskie rozgrywki nie zostały przerwane ze względu na pandemię koronawirusa. I wciąż ich liczba się zmniejsza, bowiem w odległym Tadżykistanie tamtejsze władze postanowiły tymczasowo zawiesić możliwość gry w piłkę nożną.
(fot. Reuters)
Białoruś, Nikaragua, Turkmenistan,Tajwan – spośród wszystkich państw na świecie w chwili obecnej tylko tam piłkarskie rozgrywki nie zostały wstrzymane w związku z walką z postępującą epidemią koronawirusa.
Jeszcze nie tak dawno w tym jakże nielicznym gronie znajdował się Tadżykistan. No właśnie, znajdował się, ponieważ futbolowi decydenci byłej sowieckiej republiki podjęli decyzję o zawieszeniu rozgrywek piłkarskich do 10 maja.
To dość niespodziewana decyzja, zważywszy na fakt, że jak dotąd według oficjalnych danych w kraju nie odnotowano żadnego przypadku zakażenia koronawirusem.
„Całkowicie wspieramy rządowe działania prewencyjne w kwestii światowej epidemii koronawirusa, na mocy których wszelkiego rodzaju wydarzenia publiczne, w tym sportowe, zostały tymczasowo zakazane, aby w ten sposób móc lepiej chronić zdrowie i bezpieczeństwo społeczeństwa” – czytamy w oficjalnym komunikacie tadżyckiego związku piłki nożnej.
Rozporządzenie wejdzie w życie dopiero po zakończeniu czwartej serii gier, co oznacza, że mecze zaplanowane na dzisiejszą niedzielę odbędą się zgodnie z pierwotnym planem. Na fotelu lidera tadżyckiej ekstraklasy zasiada stołeczny Istiklol Duszanbe z dziesięcioma punktami na koncie.
Co za występ Żukowskiego! Polak liderem klasyfikacji strzelców
Fenomenalny sezon notuje były gracz Śląska Wrocław. Napastnik Magdeburga w dwie minuty zaliczył dublet, który walnie przyczynił się do pokonania Bochum aż 4:1.
Niemiecki napastnik na celowniku klubów z Bundesligi i Premier League
Nicolo Tresoldi pokazuje się z dobrej strony na belgijskich boiskach. Obiecujące występy młodzieżowego reprezentanta Niemiec nie umknęły uwadze klubów z najmocniejszych lig na Starym Kontynencie.
Włodarze Porto podjęli decyzję ws. Kiwiora. Nie mieli wątpliwości
Latem ubiegłego roku Jakub Kiwior zamienił Arsenal na FC Porto na zasadzie wypożyczenia. „Smoki” zapewniły sobie opcję wykupu środkowego obrońcy i planują z niej skorzystać.
Feio powalczy o utrzymanie? Nowy klub ma go na radarze
Goncalo Feio wróci na ławkę trenerską, a przynajmniej za to się zanosi. 36-latek ma trafić do swojej ojczyzny i pomóc w walce o utrzymanie jednej z portugalskich drużyn.