Wielki zaszczyt dla polskiego arbitra. Szymon Marciniak będzie prowadził mecze podczas przyszłorocznych finałów mistrzostw Europy, które odbędą się na francuskich boiskach.
Polski sędzia poprowadzi mecze podczas Euro 2016 (foto: G.Wajda)
Szymon Marciniak to obecnie nasz najlepszy sędzia, który prowadzi mecze na najwyższym poziomie – tak tym klubowym jak i reprezentacyjnym. Liga Mistrzów czy starcia czołowych drużyn narodowych świata nie są dla naszego arbitra niczym nowym i nie może dziwić, że UEFA wybrała go do prowadzenia spotkań podczas Euro.
Marciniak nie pojedzie jednak na finały sam. Wraz z nich do Francji uda się cała polska drużyna, a będą to najprawdopodobniej Paweł Sokolnicki i Tomasz Listkiewicz w roli sędziów bocznych, a także Tomasz Musiał i Paweł Raczkowski, którzy będą pełnić rolę arbitrów dodatkowych (oficjalnie dowiemy się o tym w lutym).
O tym jak wielki honor spadł na naszego sędziego najlepiej świadczy fakt, że po raz ostatni Polak prowadził spotkania podczas wielkiej piłkarskiej imprezy w… 1998 roku. Chodzi oczywiście o Ryszarda Wójcika, którego wyznaczono do prowadzenia meczów na mistrzostwach świata, także w Francji.
Jeszcze wcześniej uznaną marką w świecie międzynarodowych sędziów był Michał Listkiewicz, późniejszy prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej.
Gianni Infantino znalazł sojusznika. Niedawno był przez niego krytykowany
Prezydent Azjatyckiej Konfederacji Piłkarskiej (AFC), szejk Salman bin Ibrahim Al Khalifa, zamierza poprzeć Gianniego Infantino, aktualnego szefa FIFA, w jego staraniach o kolejną kadencję.
Polacy dołączają do sztabu Dynama Kijów. Kędziorek buduje swój zespół
Maciej Kędziorek coraz mocniej zaznacza swoją pozycję w Dynamie Kijów. Ukraiński klub poinformował, że do sztabu polskiego szkoleniowca dołączyli jego rodacy, Grzegorz Wojtkowiak oraz Daniel Wojtasz.
Półtora roku temu dorabiał na budowie, teraz gra w Lidze Mistrzów. „Sam czasem mam ochotę się uszczypnąć”
W okamgnieniu przeszedł drogę z niższych klas rozgrywkowych w Polsce do elitarnej Ligi Mistrzów. Oskar Kubiak to żywy dowód na to, że w futbolu w ciągu roku zmienić może się dosłownie wszystko.