Sebastian Szymański rozegrał 83 minuty w meczu Ligi Europy Anderlecht – Fenerbahce. Wziął udział w jednej z akcji bramkowych.
Przed tygodniem Polak i spółka wygrali 3:0, więc przed rewanżem mieli komfortową przewagę. 25-latek się do tego przyczynił, notując asystę przy trafieniu ustalającym wynik. Potwierdził tym samym dobrą dyspozycję – w ostatnich pięciu występach wziął bezpośredni udział w trzech akcjach bramkowych.
Dziś zaliczył asystę drugiego stopnia przy golu na 2:2. W 63. minucie dośrodkował piłkę z rzutu rożnego, Milan Skriniar zgrał do Yusufa Akcicka, a ten umieścił futbolówkę w siatce. To było niejako przypieczętowanie niezłej postawy Szymańskiego w drugiej połowie, zdecydowanie lepszej niż w pierwszej, gdy rzadko znajdował się przy piłce i można było zapomnieć, iż jest na murawie.
Ogólnie zanotował dziś 42 kontakty z futbolówką. 19 z 26 (73%) podań, które posłał, dotarły do celu. Wykonał jeden udany drybling na cztery, których spróbował. 13 razy stracił piłkę. (MS)
Liga Europy nie dla Polaka. FC Porto podjęło decyzję
Oskar Pietuszewski zaliczył znakomite wejście do FC Porto. Nie wystarczyło to jednak, aby 17-letni skrzydłowy został zgłoszony do wiosennej części rywalizacji w Lidze Europy.