Szlagier błyskawiczny. Bayern bez litości dla rewelacyjnego beniaminka
Starcie Bayernu Monachium z RB Lipsk nie przyniosło spodziewanych emocji. Mecz na szczycie Bundesligi zakończył się przekonującym zwycięstwem gospodarzy (3:0), którzy dzięki temu umocnili się na pierwszym miejscu w tabeli.
Robert Lewandowski zakończył rok 2016 z trafieniem w meczu z Lipskiem
Spotkanie na Allianz Arenie było wyczekiwane w Niemczech od wielu tygodni. Nie mogło jednak być inaczej, skoro na boisku mieli się zmierzyć piłkarze obrońcy tytułu mistrzowskiego i rewelacyjnego beniaminka, który w ciągu rundy jesiennej wyrósł na głównego rywala Bawarczyków w walce o fotel lidera.
Jak się okazało, balonik, który był pompowany od dłuższego czasu, pękł bardzo szybko. Lepiej w mecz weszli co prawda goście, którzy dwukrotnie zapędzili się pod bramkę Manuela Neuera, jednak nie udało się im zdobyć gola. Bayern potrzebował kilku minut żeby się rozkręcić, ale kiedy już wskoczył na obroty, to mur obronny przeciwnika został skruszony błyskawicznie.
Ostre strzelanie w Monachium rozpoczęło się po upływie nieco ponad kwadransa. W 17. minucie gospodarze przeprowadzili atak prawym skrzydłem i niewiele brakowało, by celnym strzałem wykończył go Lewandowski. Piłka po uderzeniu Polaka odbiła się jednak od słupka i spadła wprost pod nogi Thiago Alcantary, który dopełnił formalności.
Goście nie zdołali się jeszcze otrząsnąć po stracie pierwszej bramki, a już Bayer wyprowadził drugi cios. Znakomicie akcje miejscowych rozprowadził Lewandowski, który podał do Thiago, ten odegrał do Xabiego Alonso, a kolejny z Hiszpanów płaskim uderzeniem pokonał bramkarza Lipska.
Jakby nieszczęść po stronie beniaminka było mało, to w 30. minucie z boiska wyrzucony został Emil Forsberg, który w kompletnie bezmyślny sposób brutalnie sfaulował Philippa Lahma. Sędzia skonsultował się jeszcze ze swoim asystentem i podjął jedyną słuszną decyzję, czyli pokazał Szwedowi czerwoną kartkę.
W tym momencie było już jasne, że emocje na Allianz Arenie się skończyły, jednak nie było mowy o tym, by gospodarze zdjęli nogę z gazu. Nic z tych rzeczy. Bayern grał nadal swoje i jeszcze przed przerwą dorzucił trzeciego gola. W 44. minucie Peter Gulacsi sfaulował rywala we własnym polu karnym i Felix Zwayer wskazał na „wapno”. Pewnym egzekutorem jedenastki okazał się Robert Lewandowski.
W drugiej części meczu Bayern nie forsował tempa, ale stwarzał sobie kolejne okazje. Jedną z nich miał „Lewy”, ale w sytuacji sam na sam z bramkarzem nie udało mu się skierować piłki do siatki. Lipsk z kolei grał mądrze i mimo liczebnego osłabienia starał się strzelić przynajmniej bramkę honorową.
Ostatecznie, więcej goli w Monachium już nie zobaczyliśmy. Bayern dopisał na swoje konto trzy punkty i zakończył rok 2016 w fotelu lidera Bundesligi. Mistrz Niemiec będzie miał przed rundą rewanżową trzy „oczka” przewagi nad RB Lipsk.
Bayern rusza po potrójną koronę! Bawarczycy w finale Pucharu Niemiec
Kilka dni temu Bayern Monachium dopiął swego w Bundeslidze. W Lidze Mistrzów wciąż ma szanse na puchar, a teraz mistrzowie awansowali do finału Pucharu Niemiec.
Jakub Kamiński na stałe w FC Koln? Są nowe informacje niemieckich mediów
Sezon 2025/26 Jakub Kamiński spędzony na wypożyczeniu z Wolfsburga do FC Koln. Polak radzi sobie na tyle dobrze w zespole z Kolonii, że ten myśli o jego wykupie definitywnym.