Zgodnie z wszelkimi spekulacjami i zapowiedziami Old Firm Derby padły łupem Celticu. The Bhoys bez problemów pokonali Rangersów 3:0 i raz jeszcze potwierdzili, że w kończącym się powoli sezonie byli najlepszym szkockim zespołem.
Losy spotkania rozstrzygnęły się tak naprawdę już w pierwszej połowie. W 17. minucie z rzutu rożnego dośrodkował Kris Commons, a gola kapitalnym szczupakiem zdobył Charlie Mulgrew. Cóż to była za bramka!
Na 2:0 niespełna kwadrans później podwyższył sam Commons, który dostał świetną piłkę z prawego skrzydła od Gary’ego Hoopera, szczęśliwie minął obrońcę i wpadając w pole karne pokonał Alana McGregora.
W drugiej części spotkania Celtic dobił swojego lokalnego rywala. Trzeciego gwoździa do trumny rozbitych Rangersów wbił Hooper, którego dokładnym podaniem obsłużył Georgios Samaras. Ostatecznie mecz zakończył się rezultatem 3:0 i do czasu kolejnych derbów w Glasgow będą rządziły barwy zielono-białe.
W tym miejscu wypadałoby wspomnieć o tym jak spisał się Paweł Brożek, ale polskiego napastnika zabrakło w kadrze The Bhoys na to prestiżowe spotkanie. Całe zawody z wysokości ławki rezerwowych zobaczył z kolei Łukasz Załuska.