Chociaż nie jest jeszcze w pełni przesądzona przyszłość trenera Czesława Michniewicza w piłkarskiej reprezentacji Polski, to wiele wskazuje na to, że w polskiej kadrze będziemy mieli zmianę na pozycji szkoleniowca. Na giełdzie nazwisk wymieniani są przede wszystkim obcokrajowcy, w tym Andrij Szewczenko, który może jednak odpaść z tego wyścigu.
To nie jest pierwsza taka sytuacja, kiedy Szewczenko jest wymieniany w gronie kandydatów do objęcia reprezentacji Polski. Wcześniej jego kandydatura była rozważana także przy poszukiwaniach następcy Paulo Sousy, który zostawił polską kadrę na rzecz pracy w brazylijskim Flamengo. Wtedy jednak postawiono na Michniewicza, a teraz ponownie wygląda na to, że Szewczenko nie zostanie trenerem Polaków.
Powodów jest wiele, ale poza tym, że w gronie kandydatów na nowego trenera jest wielu bardziej renomowanych trenerów, to Szewczenko ma mieć też inne plany na swoją przyszłość. Jak powiedział w dzisiejszym programie „Pogadajmy o Piłce” na Meczykach Tomasz Włodarczyk, Ukrainiec myśli o powalczeniu o funkcję prezesa w Ukraińskim Związku Piłki Nożnej i przy tej sytuacji najprawdopodobniej nie rozważałby w ogóle objęcia posady selekcjonera polskiej kadry.
????️ @wlodar85: Chodzą słuchy, że Szewczenko robi zakusy na prezesurę w Ukraińskim Związku Piłki Nożnej. Jest wielką personą, fenomenalnie zaangażował się w pomoc swoim obywatelom. Nie jestem pewien, czy on w ogóle rozważałby posadę selekcjonera Polski. pic.twitter.com/jwWgU4acB5
Szewczenko pozostaje bez pracy od stycznia tego roku, kiedy to został zwolniony z funkcji trenera włoskiej Genoi. Jak informował w ostatnich dniach dziennikarz „Piłki Nożnej” – Paweł Gołaszewski, Szewczenko rozwiązał w pełni swój kontrakt z włoskim klubem, co ułatwiałoby mu objęcie posady selekcjonera polskiej kadry. Wcześniej w latach 2016-2021 był z kolei selekcjonerem ukraińskiej reprezentacji.