Golkiper Arsenalu Londyn, Wojciech Szczęsny z dużą pewnością siebie przygotowuje się obecnie z zespołem do nowego sezonu Premier League. Reprezentant Polski cytowany przez brytyjskie serwisy poświęcone „Kanonierom” podkreślił, że jest gotowy, by pełnić na Emirates Stadium rolę bramkarza numer jeden nie tylko w najbliższych rozgrywkach, ale przez wiele lat.
– Jestem bardzo podekscytowany i zdeterminowany, ponieważ jeśli poprzedni sezon jakoś mi pomógł, to zrobił to w taki sposób, że liczę obecnie na o wiele więcej – podkreślił Szczęsny. – Nie chcę znów poczuć tego, co pod koniec poprzednich rozgrywek.Widać, że wszyscy są bardzo zdeterminowani i sfrustrowani tym, co się wydarzyło. Miejmy nadzieję, że wszystkie te błędy, które popełniliśmy już się nie powtórzą.
– Myślę, że ubiegły sezon był punktem zwrotnym, przełomem w mojej karierze, ale kolejny rok znów będzie czymś nowym – ocenił reprezentant Polski. – Mam świadomość, że staję przed wielką szansą. Jeśli będę miał szczęście rozpocząć go w Arsenalu w roli pierwszego bramkarza, może się zdarzyć, że nie oddam bluzy z numerem jeden przez najbliższych 10 lub 15 lat.
– Zdaję sobie z tego sprawę i chciałbym złapać tę szasnę obiema rękami. W ubiegłym sezonie wiele osób sądziło, że Jack Wilshere jest jeszcze zbyt młody na regularną grę, a z tego, co wiem na jego zakończenie został ostatecznie wybrany przez kibiców Arsenalu najlepszym zawodnikiem. Mam nadzieję, że w nowych rozgrywkach będę mógł zrobić dokładnie to samo i udowodnię, że wszyscy, którzy we mnie wierzą mają rację – zakończył bramkarz „Kanonierów”.
FC Porto – Sporting: kursy bukmacherskie od LV BET
FC Porto zmierzy się dzisiaj ze Sportingiem Lizbona w rewanżowym starciu półfinału Pucharu Portugalii. Czy ekipa reprezentantów Polski będzie w stanie odrobić straty? Legalny bukmacher LV BET przygotował pełną ofertę bukmacherską na to spotkanie.
Porto lepsze od ekipy Goncalo Feio! Grało polskie trio
Smoki z reprezentantami Polski w składzie pokonali Tondelę 2:0 prowadzoną przez Goncalo Feio. Tym razem jednak żaden z naszych zawodników nie zanotował liczb w postaci bramki bądź asysty.
Polak może odejść z niemieckiego klubu. Trafi do Bundesligi?
Kontrakt Michała Karbownika z Herthą Berlin wygasa już za niespełna dwa miesiące. Niewykluczone, że były piłkarz Legii Warszawa zdecyduje się na zmianę otoczenia.