W poniedziałek Arsenal Londyn przegrał 1:2 z lokalnym rywalem – Fulham. Fatalny błąd w tym meczu popełnił Wojciech Szczęsny. Polski bramkarz postanowił po spotkaniu odreagować w jednym z modnych klubów w Londynie.
Brytyjski tabloid „Daily Mail” doniósł, że część z zawodników Arsenalu Londyn po porażce postanowiło się zrelaksować. W nocnym klubie „Mahiki” dostrzeżono Wojciecha Szczęsnego oraz jednego z jego kolegów, który na zdjęciu starannie się zakamuflował. Według bulwarówki z polskim bramkarzem w miasto poszedł Jack Wilshere.
Wczoraj Arsenal był bardzo blisko odniesienia zwycięstwa nad Fulham. Przez długi czas Kanonierzy prowadzili 1:0. Jednak w 85. minucie fatalny błąd popełnił Szczęsny, po którym wyrównał Steven Sidwell. W ostatnich sekundach wynik na 2:1 dla gospodarzy ustalił Bobby Zamora.
Jak nocna eskapada zostanie odebrana przez kibiców Kanonierów? W ciągu szesnastu dni Arsenal rozegrał pięć spotkań. Teraz przed zawodnikami tego klubu dłuższa przerwa, gdyż następna konfrontacja w lidze dopiero 15 stycznia. Piłkarz też człowiek, a więc wydaje się, że to idealny moment na odpoczynek i chwilę relaksu. Z drugiej strony po wstydliwej porażce z Fulham może lepiej byłoby zaszyć się w domu?