– Za moich czasów w szatni byli Mariusz Śrutwa, Krzysztof Bizacki, Maciej Mizia. To chłopaki ze Śląska i cieszę się, że ktoś poszedł po rozum do głowy i tego nie zmienił – powiedział Surma podczas rozmowy z oficjalną stroną internetową Niebieskich.
– Jest na przykład Marcin Malinowski, który pochodzi ze Śląska, Marek Szyndrowski, któremu trzeba oddać, że czy było źle, czy dobrze, a organizacyjnie często wyglądało to nieciekawie, zawsze oddawał serce temu klubowi. Był Łukasz Janoszka, nawet Piotrek Stawarczyk, który mieszka w Chorzowie i jest mocno związany z Ruchem. Od tego nie wolno odejść! Bez takich ludzi ta szatnia by umarła – dodał doświadczony pomocnik.
Świetne wieści dla fanów Legii! Ważny piłkarz wrócił do treningu na pełnych obrotach
Warszawska Legia rozpoczęła przygotowania do hitu 12. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy. W niedzielę, 25 października na Łazienkowskiej Wojskowi podejmą mistrza Polski, Lecha Poznań.