– Nie będę oceniał na gorąco meczu, choć wywował on wiele emocji – powiedział trener Cracovii, Jurij Szatałow po tym, jak „Pasy:” rozgromiły Jagiellonię aż 3:0.
– Cieszymy się, że udało nam się wygrać dość wysoko z wiceliderem,a mogło być więcej goli, bo naprawdę mieliśmy dobre sytuacje. Pierwszy raz w tym sezonie jesteśmy poza strefą spadkową – cieszył się Szatałow.
– Początek drugiej polowy był trochę ospały w wykonaniu moich piłkarzy. Trudno powiedzieć dlaczego . Psychika człowieka jest zawsze wielką tajemnicą, a ja nie jestem aż tak dobrym psychologiem. Piłkarze trochę odpuścili, ale potem znowu doszli do dobrej dyspozycji – dodał szkoleniowiec.
Szatałow pytany o to, czy rozmawiał z Mateuszem Klichem przed tym spotkaniem, nie zaprzeczył: – Klich? Rozmawialiśmy po meczu z Widzewem, zresztą staram się rozmawiać z każdym piłkarzem. Od samego zawodnika zależy, czy wyciągnie wnioski, czy też nie.
– Już za pół godziny będziemy przygotowywać się do następnego meczu – to będzie bardzo ważne spotkanie. Gdy przyszedłem do Cracovii, przed każdym meczem wiedziałem, że najbliższe spotkanie jest tym o życie. Dlatego to dla mnie żadna nowość i podchodzimy do pojedynku z GKS-em Bełchatów, jak do każdego innego – powiedział trener
Po sobotnich spotkaniach w ligowej tabeli Ekstraklasy nadal mamy jeden wielki ścisk. Dość powiedzieć, że przedostatnia Arka Gdynia traci tylko 6 punktów do 6. Rakowa Częstochowa.