12 bramek padło w meczu Backiej Topoli z FCSB. Sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie, a do wyłonienia zwycięzcy niezbędny był konkurs rzutów karnych.Rumuni byli zdecydowanym faworytem, ale ich drużynę nawiedził koronawirus. Zabrakło kilku podstawowych zawodników, a bramki musiał strzec 19-latek nieograny na seniorskim szczeblu.
Po kwadransie Backa Topola, czyli klub węgierskiej mniejszości w Serbii, prowadziła 2:0. Drużyna z Bukaresztu zdobyła gola kontaktowego przed przerwą, a gospodarze zostali osłabieni po czerwonej kartce Dajana Ponjevicia. Dublet Denisa Mana i swojak Bojana Balaza w drugiej minucie doliczonego czasu gry sprawiły, że FCSB objął prowadzenie 4:3. Backa Topola odpowiedziała w czwartej minucie doliczonego czasu gry, a sędzia musiał zarządzić dogrywkę.
W dogrywce Rumuni znowu wyszli na prowadzenie (6:5), a do tego grali z przewagą dwóch zawodników po kolejnej czerwonej kartce dla gospodarzy. Backa Topola pomimo zdziesiątkowania doprowadziła do remisu i serii rzutów karnych.
W rzutach karnych Rumuni byli nieomylni. Jedyny strzał został zatrzymany przez nieopierzonego 19-latka, który pomimo sześciu puszczonych goli został bohaterem spotkania.
Tuchel zaskoczył powołaniami. Po raz kolejny brakuje gwiazdora
Thomas Tuchel ogłosił powołania na Ligę Narodów. W reprezentacji Anglii po raz kolejny zabraknie gwiazdora Manchesteru City. Kogo zobaczymy w kadrze Anglików?
Reprezentacja Polski straci potencjalnego reprezentanta? Otrzymał powołanie
Julian Zakrzewski Hall był piłkarzem przymierzanym do reprezentacji Polski ze względu na swoje korzenie. Coraz bardziej prawdopodobne staje się to, że nie będzie mu dane zagrać w biało-czerwonych barwach.