Szachtar Donieck wywalczył Puchar Ukrainy. W wielkim finale drużyna z Donbasu pokonała Dynamo Kijów (2:0) i dopisała na swoje konto już dwunasty triumf w tych rozgrywkach.
Polscy kibice spoglądali na starcie Dynama z Szachtarem ze sporym zaciekawieniem. Na boisku w Dniepropietrowsku spotkały się bowiem nie tylko dwie najlepsze ukraińskie drużyny. Szansę na wywalczenie trofeum miał bowiem reprezentant Polski, Tomasz Kędziora, który już tradycyjnie, wyszedł w podstawowym składzie stołecznej ekipy.
Mecz od początku toczył się pod dyktando zawodników Szachtara, który prezentował bardziej dojrzały futbolu i częściej stwarzał zagrożenie pod bramką rywala. Mimo sporej przewagi, drużyna z Doniecka długo kazała czekać swoimi fanom na pierwszego gola.
Wynik spotkania został otworzony po przerwie, a konkretnie w 47. minucie. Bohdan Butko popędził wtedy prawym skrzydłem i wpadając w pole karne, wyłożył piłkę do nabiegającego Facundo Ferreyrę, który na wślizgu skierował futbolówkę do siatki.
Szachtar poszedł za ciosem i w 61. minucie zdobył drugą bramkę, która już właściwie zamknęła losy rywalizacji. Z rzutu wolnego przymierzył Jarosław Rakicki, a uderzona przez niego piłka otarła się jeszcze od jednego z zawodników ustawionych murze i wpadła do siatki obok bezradnego i zmylonego bramkarza.
Kolejnych bramek już w Dniepropietrowsku nie zobaczyliśmy i mecz zakończył się pewnym zwycięstwem Szachtara, który mógł się cieszyć ze zdobycia Pucharu Ukrainy.
Jeśli chodzi o Tomasza Kędziorę, to ten przebywał na boisko od początku do końca, a w 63. minucie został ukarany żółtą kartką.
Gianni Infantino znalazł sojusznika. Niedawno był przez niego krytykowany
Prezydent Azjatyckiej Konfederacji Piłkarskiej (AFC), szejk Salman bin Ibrahim Al Khalifa, zamierza poprzeć Gianniego Infantino, aktualnego szefa FIFA, w jego staraniach o kolejną kadencję.