Kilka dni temu w angielskiej prasie pojawiły się plotki na temat zainteresowania Arsenalu Londyn utalentowanym synem Robina van Persiego, Shaqueelem. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że pierworodny kapitana „Kanonierów” ma zaledwie pięć lat.
Sam van Persie bardzo szybko zareagował na te doniesienia i dał jasno do zrozumienia, że obecnie jest za wcześnie by mówić o tym w jakim klubie – i czy w ogóle – będzie grał jego synek. – Dla mojego syna i jego kolegów, gra w piłkę jest obecnie zabawą i nie zamierzam w to ingerować – powiedział Holender.
– Jeśli będzie możliwość przyjścia z synem na trening juniorów Arsenalu, to być może skorzystamy z takiej możliwości. Nie jest jednak prawdą, że klub chciałby zaoferować Shaqueelowi kontrakt i zagwarantować sobie jego usługi. W Arsenalu pytali mnie po prostu o syna, bo usłyszeli na jego temat kilka ciekawych rzeczy – kontynuował van Persie.
– Widziałem niektóre nagłówki prasowe z ostatnich dni i trochę się zdziwiłem. Zaufajcie mi. Nie ma żadnej oferty ze strony Arsenalu – zakończył kapitan „Kanonierów”.