Święto w Nowym Sączu. Kto znalazł się w 6. kolejce Betclic 2 Ligi?
To była kolejka gospodarzy na trzecim szczeblu rozgrywkowym. Żadna z przyjezdnych drużyn nie zdołała wygrać na terenie rywali. Wydarzeniem kolejki był debiut Sandecji Nowy Sącz na stadionie wreszcie wypełnionym kibicami.
Hubert Idasiak (ŁKS II) – rzadko stawiamy na piłkarzy z przegranych drużyn, ale bramkarz łódzkich rezerw zasłużył na wyróżnienie. Bez niego ŁKS II przegrałby w Kaliszu dużo wyżej niż 0:1.
Mateusz Bąkowicz (Chojniczanka) – to ofensorzy Sandecji mieli uświetnić wyjątkowy mecz z Nowym Sączu. Tymczasem boczny obrońca Chojniczanki rozegrał mecz bliski perfekcji.
Eryk Woliński (Unia) – strzelił jedną z bramek w wysoko wygranym spotkaniu skierniewickiego beniaminka. W obronie był pewny i skuteczny.
Igor Kornobis (Warta) – pierwszej połowy, podobnie jak cała jego drużyna, nie zaliczy do udanych. Po przerwie odbił sobie niepowodzenia. Strzelił gol i napędzał ataki spadkowicza z I ligi.
Kamil Sabiłło (Unia) – snajper beniaminka z województwa łódzkiego często zaczyna mecz na boku pomocy, aby wprowadzić zamęt w szeregi rywali. W meczu z Rekordem nie strzelił gola, ale miał udział w kilku bramkowych akcjach.
Damian Makuch (Unia) – to jeden z najrówniej grających skierniewickich piłkarzy na początku obecnego sezonu. Swój dobry występ przeciwko Rekordowi ukoronował trafieniem na 5:1.
Karol Danielak (KKS) – w szybkim tempie zyskuje znaczenie w kaliskiej drużynie. W meczu z rezerwami ŁKS strzelił zwycięskiego gola. Niespełna 34-letni pomocnik przybył do KKS latem i już można go określić wzmocnieniem.
Jehor Szarabura (Śląsk II) – bohater kolejki. Ustrzelił dublet i zanotował asystę. Dzięki dobrej grze Ukraińca rezerwy Śląska zanotowały pierwsze zwycięstwo od powrotu do II ligi. I to z niepokonaną do tej pory Stalówką.
Kacper Prusiński (Hutnik) – utrzymuje wysoką formę. Nadaje blasku ofensywie krakowskiego drugoligowca. Jeżeli plotki o kłopotach finansowych Hutnika są prawdą to napastnik nie będzie miał problemów ze znalezieniem nowego pracodawcy.
Bartosz Snopczyński (Zagłębie) – w spotkaniu z Olimpią zaliczył wejście smoka. W ciągu kilkunastu minut wywalczył i wykorzystał jedenastkę, a także zanotował asystę. Pomimo tak dobrego wejścia Zagłębie i tak nie wygrało.