Święta Wielkiej Nocy w wielu krajach łączą się z licznymi tradycjami. Polakom ten okres kojarzy się głównie ze święceniem pokarmów oraz zdobieniem jaj. Jak Wielkanoc jest obchodzona w ojczyznach piłkarzy Legii Warszawa – Inakiego Astiza i Manu?
– W Hiszpanii te dni są jednymi z najważniejszych w całym roku – wyjaśnia Inaki Astiz. W regionie z którego pochodzi obrońca Legii dużą wagę przywiązuje się do Wielkiego Piątku. – Po uroczystościach w kościele ulicami Pampeluny przechodzi procesja, w której uczestniczą tysiące ludzi. Cała ceremonia trwa kilka godzin i kończy się późną porą. W niedzielę wielkanocną spotykamy się w rodzinnym gronie na obiedzie. Spożywamy posiłki i rozmawiamy o bieżących sprawach. W poniedziałek, który również jest dniem wolnym, najczęściej udajemy się z przyjaciółmi nad morze lub w inne miejsce, gdzie możemy wspólnie spędzić czas – mówi legionista. – Zdecydowanie bardziej bogata w tradycje wielkanocne jest Andaluzja. Tam przygotowania do Wielkanocy rozpoczynają się w Niedzielę Palmową. Później przez siedem dni ulicami miast przechodzą procesje. Zwieńczeniem obchodów jest pierwszy dzień świąt – jedno z najważniejszych świąt w tamtym okresie – kończy Astiz.
W Portugalii świętowanie Wielkiej Nocy trwa tydzień. – W niedzielę rodziny spotykają się na tradycyjnym obiedzie. W trakcie posiłku na stole królują jagnięcina, królik, specjalny placek „folar” oraz dorsz (bacalhau), którego spożywamy również podczas świąt Bożego Narodzenia – mówi Manu. – Podczas Wielkanocy dzieci z niecierpliwością oczekują na prezenty, którymi są migdały w różnych polewach oraz czekoladowe jaja – opowiada zawodnik Legii. Po Wielkiej Niedzieli Portugalczycy mają siedem dni wolnych od pracy. – Wielu ludzi wykorzystuje ten okres i wyjeżdża nad morze, gdzie może odpocząć od swoich obowiązków. Jest to również okazja do zintegrowania się z rodziną oraz najbliższymi przyjaciółmi – dodaje Manu.
Haditaghi wściekły po słabym meczu Pogoni. „Porażka jest winą nas wszystkich”
Pogoń Szczecin w pełni zasłużenie przegrała z Legią Warszawa w poniedziałkowym starciu w PKO BP Ekstraklasa. Właściciel Dumy Pomorza grzmi po porażce swojego zespołu.
Piłkarz Legii kontuzjowany. Na razie nie wiadomo, jak długa czeka go absencja
Petar Stojanović po raz kolejny za kadencji Marka Papszuna znalazł się poza kadrą meczową Legii Warszawa. Szkoleniowiec ekipy z Łazienkowskiej wyjaśnił powody, dla których Słoweniec nie wybrał się z zespołem do Szczecina.