Wysoko postawieni funkcjonariusze Polskiego Związku Piłki Nożnej, z Antonim Piechniczkiem i Wojciechem Łazarkiem na czele, bardzo negatywnie odnieśli się w środę do tego, co dzieje się obecnie w ŁKS. Na ich zarzuty odpowiedział nowy menedżer zespołu Piotr Świerczewski.
Łazarek podczas jednego z wywiadów dał jasno do zrozumienia, że nie będzie pozwolenia na prowadzenie drużyn najwyższej klasy rozgrywek przez ludzi bez specjalnych uprawnień. Do takiej sytuacji, zdaniem Polskiego Związku Piłki Nożnej może dojść w Łodzi, gdzie pierwszym trenerem został Andrzej Pyrdoł, ale odpowiedzialność za wyniki drużyny ma ponosić Świerczewski.
Popularny „Świr” bardzo szybko odniósł się do wszystkich zarzutów. – Pan Łazarek może grozić komu chce, jego sprawa. Ja starszemu panu nie będę mówił co ma robić. Oficjalnie jestem menedżerem. Pan Łazarek nie może mi mówić, kogo mam zatrudnić w klubie – powiedział.
– Odpowiadam w ŁKS za sprawy personalne, sportowe i sztab szkoleniowy, dlatego zdecydowałem, że pierwszym trenerem będzie pan Pyrdoł, bo to doświadczony szkoleniowiec, a takiego właśnie potrzebowaliśmy – dodał na koniec Świerczewski.
Tabela Ekstraklasy po sobotnich meczach. Widzew wyskoczył ze strefy spadkowej
Sobotnie mecze 21. kolejki PKO BP Ekstraklasa dobiegły końca. Jagiellonia nieznacznie powiększa przewagę nad Wisłą Płock, jednak nie ma zbyt wielkich zmian w notowaniu.