Luis Suarez został najbardziej bramkostrzelnym piłkarzem w historii eliminacji mistrzostw świata w strefie Ameryki Południowej. Napastnik pobił rekord swojego przyjaciela – Lionela Messiego.
Dwaj przyjaciele z boiska, jeden właśnie pobił rekord drugiego. (fot. Reuters)
Zawodnik Atletico Madryt otworzył wynik starcia Urugwaju z Chile, które zakończyło się zwycięstwem jego drużyny. Golkipera rywali pokonał akrobatycznym uderzeniem, które miało wymiar symboliczny.
Dla Suareza było to bowiem 29. trafienie w zmaganiach o prawo gry na mundialu. W Ameryce Południowej nikt nie zdobył nigdy więcej goli w rozgrywkach tej rangi. Dotąd rekord należał do Messiego, który ma w dorobku 28 bramek.
Warto zaznaczyć, że Suarez wystąpił w większej liczbie spotkań od Messiego. Urugwajczyk zaliczył 62 mecze, zaś Argentyńczyk 60.
Dla Luisa Suareza najważniejsze jest jednak to, że jego reprezentacja zagwarantowała sobie udział w kolejnych mistrzostwach świata. Być może ostatnich, w jakich 35-latek będzie miał okazję wziąć udział.
Łukasz Zwoliński ma nowy klub! Egzotyczny kierunek
Łukasz Zwoliński znalazł nowego pracodawcę. Był gracz Wisły Kraków wyruszy do Indii, gdzie przejdzie testy medyczne przed transferem do East Bengal FC.
Jak radzi sobie Lewandowski w MLS? Liczby mówią same za siebie
Robert Lewandowski nie zdobył bramki w spotkaniu Chicago Fire – New England Revolution (1:2). Choć gdy całościowo spojrzymy na formę kapitana reprezentacji Polski, to o dobre występy dla kadry w jego przypadku możemy być spokojni.
Leo Messi zdobył przepięknego gola w starciu Interu Miami z Nashville SC. Bramka Argentyńczyka jednak nie dała trzech punktów. Mecz zakończył się remisem 2:2.